Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

10 grudnia 2011 in Zrozumieć siebie by Alina Gutek

Nie dołuję się, tylko działam – jak uporać się z poczuciem winy

Rodzi się z daleka od oczu i uszu innych, w naszym wnętrzu. Czasem wyimaginowane, częściej uzasadnione, zawsze – nieprzyjemne. Ma dobre i złe strony. Może prowadzić do samooczyszczenia albo do samodestrukcji. Poczucie winy – częściej wróg niż przyjaciel.

Pomocna w przezwyciężaniu wyrzutów sumienia jest samoakceptacja: owszem, popełniliśmy błąd, ale się z nim nie utożsamiamy. Potępiamy winę, ale nie siebie


Anna, lat 49, lekarka, od 24 lat mieszka i pracuje w Paryżu, choć planowała – w rodzinnym Poznaniu, tuż obok rodziców, w domu, który dla niej wybudowali. Ale na wakacjach po czwartym roku studiów poznała Jeana. Zakochali się, wzięli ślub i zdecydowali, że zamieszkają w Paryżu.

– Nie mieliśmy właściwie wyboru – mówi. – Jean nie zna polskiego, ja mam międzynarodową maturę z francuskiego. On kieruje w Paryżu dużą francuską firmą, ja lekarzem mogę być wszędzie. Rodzice w końcu jakoś pogodzili się z tym, że wyjechałam, tylko mnie cały czas gryzie sumienie. Złapałam się na tym, że przedstawiając się, mówię: „pochodzę z Poznania, gdzie zostawiłam rodziców”. Właśnie tak: „zostawiłam”. Jestem ich ukochaną jedynaczką, moja starsza siostra zmarła tuż po urodzeniu. Całe życie chuchali na mnie i dmuchali, ale też przemycali myśl, że muszę im zastąpić starszą córkę. Dlatego mam potworne wyrzuty sumienia, że nie mogę się nimi opiekować. Nic nie przynosi mi ulgi – ani codzienne rozmowy z rodzicami na Skypie, ani fakt, że wynajęłam im pomoc domową. Najgorsze, że nie widzę wyjścia z tej sytuacji. Bo rodzice nie chcą słyszeć o wyjeździe z Polski, a ja przecież tam nie wrócę.

Wszyscy czasem to przeżywamy – wyrzuty sumienia z jakiegoś powodu, żal o coś do siebie samego, samooskarżanie. Czyli wewnętrzny dyskomfort spowodowany jakimś naszym zachowaniem, czynem, czymś, co chcemy ukryć, czego się wstydzimy. Irena Obuchowska w książce „Jak sobie radzić z niechcianymi uczuciami” nazywa poczucie winy „doświadczaniem siebie poprzez siebie”. Autorzy „Psychologii emocji” Michael Lewis i Jeannette M. Haviland-Jones definiują je jako stan emocjonalny powstający wtedy, kiedy ludzie uznają swoje zachowanie za porażkę i koncentrują się na określonych cechach lub działaniach, które do tej porażki doprowadziły (inaczej niż w przypadku wstydu, gdy koncentrują się na całym „ja”).

Psycholog Jolanta Przybyszewska wyjaśnia: – Rozróżnia się winę obiektywną i subiektywną. Obiektywna dotyczy przekroczenia przez człowieka prawa lub norm społecznych i jest niezależna od osobistego poczucia winy, stanowi winę niezależnie od tego, czy sprawca tak uważa, czy też nie. Wina subiektywna powstaje natomiast wtedy, gdy człowiek przekracza własne normy. Ale może być i tak, że czyn jest zgodny z normami czyniącego, ale niezgodny z normami oceniającego. Na przykład córka nie widzi nic złego w tym, że przed ślubem idzie do łóżka z chłopakiem, a matka uważa jej zachowanie za grzeszne. W tym przypadku można mówić także o winie teologicznej, która funkcjonuje podobnie jak moralna. Z tą różnicą, że winę teologiczną niejako „orzeka” Bóg, a moralną – społeczeństwo ustalające normy.

Strony: 1 2 3 4 5


Uwaga konkurs! Przywróć młody wygląd na dłużej – wygraj zabieg preparatem Facetem w klinice Estetica Nova!

Atrakcyjna, młodo wyglądająca twarz to pragnienie większości z nas. Szeroki wybór oferty zabiegów anti-aging sprawia, że coraz więcej kobiet korzysta z możliwości niechirurgicznego poprawienia urody, ...

Konkurs z okazji Dnia Matki: Ministerstwo Dobrego Mydła

Każdego dnia, kiedy otwieramy naszą małą pracownię, myślimy nie tylko o tym, co danego dnia mamy do zrobienia, ale i o produktach, które jeszcze nie ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI