Jak ożywić wypartą część JA?

Bliskość jest jakby przeglądaniem się w sobie. Kiedy wzajemnie odzwierciedlamy uczucia, dotykamy harmonii i zgody. Jednak kiedy w dzieciństwie nasze uczucia są zakazywane lub lekceważone, nie jesteśmy w stanie usłyszeć pełnego zestawu ich dźwięków. Jakaś część z nas pozostaje obojętna i odrętwiała. Głucha. Można ją ożywić?
Miłość, radość, wdzięczność ale też smutek, gniew, niepokój. Jeśli umiemy wyrażać te wszystkie uczucia, łatwiej nam żyć pełnią siebie. Aby tak się stało, muszą być one w dzieciństwie odzwierciedlone przez innych. Inni to najczęściej rodzice. Odzwierciedlanie polega na traktowaniu z szacunkiem i miłością naszych potrzeb, wartości, pragnień. Wówczas czujemy się kochani. Doświadczamy: świadomej uwagi, bezwarunkowej akceptacji, szczerego uznania, okazywanej czułości i przyzwolenia na wolność, na naszą indywidualność. Kiedy nie jesteśmy zastraszani, kontrolowani, zawstydzani, krytykowani, przytłoczeni nadmiernymi oczekiwaniami, umiemy być sobą. Sobą niezależnie od tego, czy czujemy lęk, czy pewność, złość czy spokój. Każdemu odczuciu, które się pojawia, towarzyszy zaufanie i szczerość wobec siebie. Czujemy się ze sobą dobrze. Im mniej odzwierciedlania otrzymujemy, tym bardziej wstydzimy się samych siebie i tego, kim jesteśmy.

reklama

Odzwierciedlanie z dzieciństwa pozwala dorosłemu rozpoznawać wszelkie emocje, także te trudne. Oto przykład. Dziecko obawia się pierwszego dnia w szkole, jego mama mówi: „Wiem, że się boisz i nie ma w tym nic złego. Zaprowadzę cię do szkoły, zostanę z tobą przez chwilę, a potem wrócę do domu. Kiedy nadejdzie czas, przyjdę do ciebie. To nic, że się trochę boisz.”. Takie zachowanie wpaja wiarę we własne siły. To dziecko, jako dorosły, rozpozna lęk i zapanuje nad nim. Nie zatrzyma się, nie wyprze go, nie będzie w jego władzy. Bo uczucie strachu zostało bezpiecznie w nim zainstalowane. Zła aktywacja tej emocji może wyglądać tak: „Przestań się mazgaić! Pójdziesz do szkoły bez względu na to, czy ci się podoba czy nie! Żadne inne dziecko nie boi się pierwszego dnia w szkole”. W tym przypadku strach został wyśmiany, powiązany z niestosownością i wynikającym z niej wstydem.

Odzwierciedlenie może być także odpowiedzią na radość. Dziecko biegnie na przykład ze szkoły do domu i cieszy się, ponieważ wygrało jakiś konkurs czy zawody sportowe. Jeśli jego wiadomość spotka się z uwagą, radością, uściskiem, zaangażowaniem, mały człowiek zostanie wyposażony w pewność siebie i wiarę w swoje możliwości. Odpowiedź: „Nie ciesz się tak. Ciekawe kiedy ci się znudzi” zaowocuje przyszłością wypełnioną wątpliwościami. Niektórzy rodzice obawiają się uczuć swoich dzieci. Wtedy słyszą od nich: „I tak mnie zrozumiesz” lub po prostu niewiele słyszą o ich życiu emocjonalnym. To znak, że gdy byli dziećmi, nikt nie wsłuchał się w ich uczucia. Teraz wstydzą się siebie.