Perfekcyjna pani domu

Mówi się, że mężczyźni zmieniają się po ślubie. A kobiety? Te przechodzą prawdziwą metamorfozę! Z beztroskich dziewczyn przeistaczają się z zapałem w matki polki. I to jeszcze nim na świat przyjdą dzieci.
Alicja, lat 26, bardzo zdolna doktorantka, do niedawna żyła głównie nauką. Mieszkała z narzeczonym, co nie ograniczało jej zawodowej wolności. Brała udział w sympozjach i konferencjach. Jadła cokolwiek w uczelnianym bufecie. Aż wyszła za mąż. – Tak bym chciała zostać na tym wykładzie, ale nie mogę – mówi przyjaciółce. Dlaczego? Marek wraca wcześniej, a ona nie ugotowała obiadu. Musi pędzić, żeby zrobić coś do jedzenia. – A on sam nie może? – pyta naiwnie przyjaciółka, jeszcze panna. – Przecież jestem żoną – odpowiada Alicja. W jej głosie duma miesza się z umęczeniem.

reklama

Co na to Marek? Jest jeszcze trochę zdziwiony, w końcu dotąd jakoś sobie radzili bez tych posiłków i starań, ale wkrótce przywyknie. Tak jak mężowie wielu innych dziewcząt, które do ślubu nie zajmowały się zbyt wiele jedzeniem i sprzątaniem. Jadły na mieście, chłopak też, sprzątali razem albo na zmianę, sprawy przyziemne nie były w centrum ich uwagi. Po ślubie wszystko się zmienia. Zdejmując welon, panna młoda zakasuje rękawy i bierze się do roboty. Nagle jej priorytetem staje się perfekcyjna obsługa męża i domu. Chce udowodnić, że jest żoną doskonałą. Lepszą nawet niż była jej matka, której służebną rolę wobec ojca nieraz krytykowała. Magia ślubu sprawia, że do głosu dochodzą odwieczne przekonania, które wpływają bardziej na codzienne życie niż osobiste poglądy kobiety. Alicja zawsze marzyła o związku partnerskim. W dodatku razem z Markiem umieli go stworzyć. Potrzeby ich obojga były równie ważne, dla obydwojga ważna była kariera, sprawy codzienne załatwiali mimochodem. Ale teraz Alicja jest żoną. Poczuła zew krwi. Być żoną to dbać o męża. Sprawy związku stawiać na pierwszym miejscu. Poświęcać swoje potrzeby dla dobra mężczyzny, jemu dawać pierwszeństwo, bo najważniejsze, żeby on był zadowolony. Karmić go to odwieczne zadanie kobiety. I dbać o dom. Dom świadczy o kobiecie. Dobrze świadczy, jeśli jest w nim porządek. A kto sprzątnie lepiej niż kobieta? Nikt. To wiadomo od wieków. Więc niech Marek nawet nie próbuje. Tak jak inne żony Alicja zrobi to sama. Zadaniem Marka są za to męskie sprawy. Raz w tygodniu przynosi zgrzewkę wody mineralnej, bo to ciężkie. Reszta należy do Alicji. Nic dziwnego, że jest z siebie dumna. Codziennie obiad, w sobotę zwykle coś piecze, wspólne śniadania, często ciepłe kolacje. Jej praca naukowa trochę na tym cierpi, ale przecież nie można mieć wszystkiego.

A Marek? Utył trzy kilogramy i już przestał się dziwić. On też jest bardzo dumny z Alicji, chętnie ją chwali przed swoją mamą. Mama zadowolona, martwiła się, że syn nie będzie miał dobrej opieki, a tu proszę. Alicja zadziwiła wszystkich. Choć właściwie można się było spodziewać. Zawsze była ambitna. Wzorowa uczennica, dyplom z wyróżnieniem, trzy języki,

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »