Psychoterapia. O psychologii zorientowanej na proces

fotolia

Życie nieraz wymaga od nas zbyt wiele. Zaskakuje problemami, które wydają się nie do rozwiązania. Rozmawiamy wtedy z przyjaciółmi, znajomymi, sięgamy do zwyczajowych sposobów radzenia sobie. Nie zawsze to pomaga. Pojawia się niepewność, bezsilność, zwątpienie we własne siły. W takich momentach niektórzy z nas zastanawiają się nad podjęciem psychoterapii. Wtedy nasuwają się pytania: Co to właściwie jest? Czy pomaga? Jeżeli tak, to w jaki sposób?
Pierwsze wskazówki i odpowiedzi pojawiają się, gdy zwrócimy uwagę na samą nazwę – „psychoterapia”.Jest ona zbudowana z dwóch słów pochodzenia greckiego. Psyche oznacza duszę. Jest podstawą terminu „psychika”, którą słownik Kopalińskiego definiuje jako „całokształt właściwości i procesów psychicznych człowieka”. Therapeia natomiast to opieka, służba. W wyniku połączenia tych dwóch elementów otrzymujemy słowo „psychoterapia”, które wyraża intencję opieki nad duszą. Sposób, w jaki to dbanie wygląda, określają założenia poszczególnych nurtów psychologicznych i wynikających z nich kierunków terapeutycznych. Jest ich dużo – psychoanaliza, terapia gestalt, analiza jungowska, terapia egzystencjalno – humanistyczna, krótkoterminowa terapia poznawczo – behawioralna, by wymienić kilka najbardziej znanych. Ciekawą i, w moim przekonaniu, skuteczną metodą terapeutyczną jest psychologia zorientowana na proces. Dlatego, omawiając zagadnienie psychoterapii, będę używał przykładów z tej dziedziny.

reklama

Praca z terapeutą procesu po części wygląda tak samo, jak w innych nurtach, a po części całkiem odmiennie. Podobny jest czas trwania sesji terapeutycznej, czyli mniej więcej godzina zegarowa. Tak jak wszędzie, terapeutę obowiązuje tajemnica, a prawa klienta chroni etyka zawodowa i powołana w tym celu komisja etyczna. I, analogicznie, jak w innych kierunkach, spotkania z psychologiem pracy z procesem polegają w dużej mierze na rozmowie. W tym momencie pojawiają się również różnice. Psychologia zorientowana na proces docenia wielowarstwowość ludzkich doznań i bada wszystko, co składa się na omawiane lub aktualne doświadczenia, a co dzieje się poza treścią rozmowy. Oznacza to, że uwagą zostaną objęte między innymi: odczucia cielesne klienta (np. pieczenie), jego ruchy (np. tiki), pojawiające się dźwięki (np. modulacja głosu), obrazy (np. wizje), niezrozumiałe zachowania relacyjne (np. konflikty), dziwne wydarzenia za oknem gabinetu (np. głośny ryk silnika), a nawet panująca w nim atmosfera (np. nagłe przygnębienie). Ważny będzie również brak któregoś z wymienionych elementów. Jest duże prawdopodobieństwo, że terapeuta zainteresuje się snami klienta, może nawet tymi z dzieciństwa. W taki sposób specjalista zdobywa informacje o procesie osoby, która zwróciła się do niego po pomoc. Tak tworzy jej mentalną mapę, na której coraz wyraźniej zaznaczają się aspekty psychiki na co dzień zadbane, używane i uwzględniane oraz te, które zostały odrzucone, zanegowane, wyrzucone poza obowiązujący system wartości i percepcję świadomości. W toku kolejnych sesji terapeuta pozyskuje wiedzę, jakiego rodzaju przemiana będzie potrzebna, aby wesprzeć naturalną potrzebę rozwoju i przywrócić do życia klienta równowagę.

Zmiana jest jednym z podstawowych założeń i wartości psychoterapii. W psychologii zorientowanej na proces uważa się, że pożądana jest taka zmiana, która daje człowiekowi możliwość korzystania z jego wszystkich zasobów wewnętrznych bez rozróżniania na lepsze i gorsze. Z uwzględnieniem zarówno tych zdolności psychicznych, do których istnieje dostęp, jak