Ranga osobista – co może się kryć pod maską siły i władzy?

Wszyscy mamy dostęp do wewnętrznego potencjału. Do wynikającego z niego poczucia mocy, do świadomości siebie i pewności, że tacy jacy jesteśmy, jesteśmy w porządku, godni uwagi, akceptacji, zachwytu. Małe dzieci próbują zrealizować te doznania, wcielając się w role bohaterów dysponujących wielką potęgą. Tak wielką, jak to wynika z ich odczuć. Jednak czasami ktoś nam tą moc odbiera.
Złe słowa, krytycyzm, zbyt mało miłości, przemoc odcinają nas od naturalnego poczucia bycia w porządku. Mocy możemy zostać pozbawieni na każdym etapie życia, ale najczęściej dzieje się to wcześnie, już w dzieciństwie. Człowiek wtedy wewnętrznie maleje, znika, czuje się ofiarą, wpada w bezsilność, rezygnację, poddanie. Zamyka się w wewnętrznej skorupie małości i nieśmiałości, która z jednej strony chroni go przed światem, a z drugiej go od tego świata odcina. Ale każdy z nas ma w sobie również jakąś fantastyczną potrzebę równowagi, dążenie do harmonii. W przypadku kiedy aspekt siły jest zdegradowany, staramy się tę degradację wyrównać, doprowadzić do sytuacji kiedy znów, a może pierwszy raz w życiu, będziemy czuć się w mocy. Z tego typu procesem wiąże się zjawisko rang, czyli przywilejów, siły i władzy realizowanych na różnych poziomach i w różnych obszarach życia. Jak pisze Arnold Mindell, twórca psychologii zorientowanej na proces, ranga to świadoma lub nieświadoma, społeczna lub osobista zdolność lub władza pochodząca z kultury, wsparcia społeczności, własnej psychiki i duchowej mocy.

reklama

Co zjawisko rangi oznacza w praktyce? Możemy dysponować rangą osobistą, inaczej psychologiczną, czyli odczuciem siły płynącym ze stanu ducha, wewnętrznego hartu. W sposób naturalny posiadają ją osoby, które miały stabilne, szczęśliwe dzieciństwo. Oczywiście, ludzie, którzy przeszli przez trudne doświadczenia życiowe, nie są na straconej pozycji. Zyskują oni rangę osobistą poprzez pracę nad sobą, walkę z przeciwnościami losu, „hartują się w boju”. Zazwyczaj uwagę i wysiłki koncentrujemy na osiągnięciu rangi społecznej. Staje się ona naszym udziałem, gdy posiadamy atuty czy zasoby pożądane i doceniane w środowisku, społeczeństwie. Może to być zawód, wykształcenie, stanowisko, stan posiadania i wiele innych czynników, które dają przewagę nad innymi, pozwalają czuć się lepiej. Czasami, budując rangę społeczną, usiłujemy zniwelować pustkę wewnętrzną, charakterystyczną dla rangi psychologicznej. Sukcesy w pracy, rozwinięta kariera, dobry samochód w takich przypadkach nie są wynikiem spełnienia w pewnej dziedzinie, a raczej służą zagłuszeniu stałego wewnętrznego odczucia słabości. To jakby drogą na skróty do odczucia siły. Sposób na doznanie akceptacji, poważania, uznania, szacunku. Zazwyczaj bywa to jednak droga donikąd. Poczucie wewnętrznego niedostatku nosimy w sobie i nie można go zniwelować poprzez zewnętrzne atrybuty. Sprawy psyche trudno załatwić na zewnątrz. Jedynym lekarstwem jest zajrzenie w głąb siebie, rozwiązanie konfliktów wewnętrznych. Droga wiedzie poprzez stopniowe wychodzenie ze skorupy, która niegdyś niezbędna jako obrona w nieprzyjaznym środowisku, teraz jest tylko ograniczeniem i odcina od świata i ludzi. Uświadamianie sobie, że to co jest w środku niej, cały czas jest i było naprawdę w porządku i zasługuje na to, by wyjść na zewnątrz, przywraca sprawy na właściwe miejsca. Gdzie kariera jest karierą, pieniądze pieniędzmi a relacje i uczucia to coś zupełnie innego i te sprawy nie mieszają się ze sobą.

Więcej na ten temat w rubryce „Studium przypadku” w grudniowym numerze miesięcznika SENS