Syndrom złamanego serca – kobieca dolegliwość

Z najnowszych badań wynika, że na choroby serca wynikające z nagłego lub przewlekłego stresu kobiety zapadają średnio 8 razy częściej niż mężczyźni.

reklama

Na konferencji American Heart Association na Florydzie dr Abhishek Deshmukh z University of Arkansas przedstawił wyniki swoich badań. Syndrom złamanego serca, nazwany tak w 1990 roku przez japońskich lekarzy, to zawał i inne choroby związane z niewydolnością serca, które pojawiają się z powodu dramatycznych przeżyć. Najczęstszymi przykładami traum są: śmierć partnera, jego ciężka choroba, rozwód lub zdrada.

Po wykluczeniu innych przyczyn, które mogą doprowadzić do chorób serca, takich jak: palenie papierosów, problemy kardiologiczne w rodzinie czy wysokie ciśnienie krwi, okazało się, że kobiety były 7,5 razy bardziej narażone na syndrom złamanego serca niż mężczyźni. Rozbieżność zmniejsza się wraz z wiekiem. Kobiety powyżej 55 lat cierpią na tą dolegliwość tylko 3 razy częściej, ale poniżej tego wieku różnica wynosiła już 9,5 raza.

Większość ludzi po tych poważnych kłopotach z sercem dochodzi do pełni zdrowia. Tylko jeden procent przypadków kończy się śmiercią. U około 10 procent pojawia się drugi epizod tej choroby. Lekarze na konferencji postawili hipotezę, że na to zjawisko wpływa działanie hormonu adrenaliny. Okazuje się, że mężczyzn lepiej chroni przed skutkami stresu.

www.psychcentral.com