Zaprzyjaźnij się z własnym ciałem

Jeśli odpowiednio troszczymy się o ciało, jesteśmy dla niego łagodni i kochający, nasza psychika hojnie się nam odwdzięcza. Czym? Pozytywnym obrazem własnego ciała, a to nieoceniony dar, bo wpływa na poczucie własnej wartości.
Rick Hanson, amerykański neuropsycholog w swojej najnowszej książce „Just One Thing: Developing a Budda Brain One Simple Practice at a Time” pisze, że dbanie o siebie odpręża i koi ciało. Gdy jesteśmy zrelaksowani, nie ulegamy skutkom stresu, w efekcie czego dobrze czujemy się w swoim ciele i w życiu. Jesteśmy skuteczni w działaniu, nie tracąc dobrego samopoczucia. Doświadczamy życiowego przepływu. Jednak zazwyczaj jest inaczej – ignorujemy potrzeby swojego ciała do krytycznego momentu, w którym wysyła nam sygnały swego niezadowolenia. Najczęściej są to mniej lub bardziej poważne choroby. Płacimy wówczas wysoką cenę za to, że potrzeb ciała nie utożsamiamy z własnymi.

reklama

Hanson daje kilka cennych rad, w jaki sposób możemy zaprzyjaźnić się z naszym ciałem. Proponuje, żebyśmy wyobrazili sobie, że ciało to coś oddzielone od nas (coś, co samo oddycha, przemieszcza się z miejsca na miejsce, odczuwa) i rozważyli odpowiedzi na poniższe pytania:

1. Jak przez cały rok czuło się twoje ciało pod twoją opieką? W jaki sposób funkcjonowało?
2. Jakie szkody wyrządziłeś swojemu ciału w upływającym roku? Przyjrzyj się sygnałom, jakie na ten temat ci wysyłało.
3. Jakie krytyczne słowa padły z twoich ust na temat twojego ciała? Jesteś nim rozczarowany? Zawstydzony? Chcesz, żeby to się zmieniło?
4. Gdyby twoje ciało mogło mówić, co by ci powiedziało?
5. Gdyby twoje ciało było twoim dobrym przyjacielem, jakbyś je traktował?

Amerykański neuropsycholog namawia, żebyśmy zawsze pamiętali, że nasze ciało to nasz najlepszy przyjaciel. Podpowiada, żebyśmy wyobrazili sobie dzień, w którym zrobimy dla niego same dobre, miłe rzeczy. Postępowali tak, jak to robimy w stosunku do najlepszych przyjaciół. Ta zmiana w myśleniu jest konieczna, ponieważ często traktujemy ciało, jakby było naszym wrogiem, a w najlepszym wypadku – ignorujemy je. Hanson radzi robić to ćwiczenie każdego ranka w prosty, ale skuteczny sposób: w nieśpiesznej i spokojnej weź prysznic, zjedz pyszne i zdrowe śniadanie, ładnie i wygodnie się ubierz. Kolejne aktywności dnia sugeruje wykonywać właśnie z takim podejściem. Czyli z czułością dla ciała.

Koniec roku to dobry czas, żeby napisać do własnego ciała list o tym, jak je traktowałeś w przeszłości i jak to w przyszłości chcesz zmienić. Hanson podpowiada, żeby stworzyć listę sposobów, dzięki którym lepiej zadbasz o swoje ciało. Sam najlepiej wiesz, czego najbardziej twoje ciało potrzebuje. Wcześniejszych powrotów z pracy? Nowej aktywności fizycznej? Więcej snu? Balsamu po prysznicu? Bliższych relacji z ludźmi? Więcej przytulania?

Hanson przytacza cytat: „Dobroć zaczyna się w domu. Twoje ciało jest twoim domem.” Nie zapominaj o tym. W jaki sposób zaczniesz przyjaźnić się ze swoim ciałem?