Iwona Firmanty: Poznaj siebie i znajdź miłość

fot.123rf

Dopóki kobieta nie pozna samej siebie i nie odpuści sobie w niektórych obszarach, nie będzie jej łatwo żyć własnym życiem – mówi Iwona Firmanty, psycholog, socjolog, autorka książki „Jak upolować miłość”.

mat. prasowe

Magdalena Wrzosek: Na co dzień zajmuje się Pani coachingiem biznesowym. Co sprawiło, że postanowiła Pani napisać książkę o miłości?

Iwona Firmanty: Podczas prowadzonych przeze mnie szkoleń z zakresu komunikacji, budowania relacji międzyludzkich i asertywności uczestnicy bardzo często dzielili się ze mną swoimi doświadczeniami i rozterkami z życia prywatnego. Problemy, z jakimi się spotykałam, choć bardzo indywidualne, były także powtarzalne. Jestem zarówno socjologiem i psychologiem. Wiedza i doświadczenie, jakie posiadam i którymi się dzielę, często okazywały się bardzo przydatne.

Wspomniała Pani kiedyś, że wiele kobiet trafia do niej z całej Polski. Skąd tak duże zapotrzebowanie na wsparcie w tematach damsko-męskich? Czy mamy nie przygotowały swoich córek na wejście w dorosłość? Czy kobiety pokutują za błędy swoich rodziców?

To zjawisko to wynik między innymi socjalizacji i powielania pewnych schematów z otoczenia, w jakim się kobiety wychowywały. Podczas zajęć zachęcam klientki, aby nie szukały winy w tym, co już było. Nasi rodzice/opiekunowie starali się tak, jak umieli. Bardzo często sami ponosili w swoim życiu skutki wychowania przez swoich rodziców/opiekunów. Schematy lubią się ciągnąć w kolejnej linii/pokoleniu. Budowanie życia po swojemu wymaga dużej świadomości. Kobiety nie zawsze same wiedzą, czego chcą. Zbyt często bardziej dbają o oczekiwania otoczenia, a nie o swoje.

Dlatego jest tak wiele pięknych, samodzielnych, dobrze zarabiających kobiet, które są samotne?

Czasami w ich życiu nie ma po prostu ich samych. Otoczenie i ich powierzchowność wskazuje, że powinny osiągać sukcesy w każdym obszarze ich życia. Wyraz „powinny” jest często skutkiem tego, że są same. Czasem są same z wyboru i to też jest ok. Dopóki kobieta nie pozna samej siebie i nie odpuści sobie w niektórych obszarach, nie będzie żyła własnym życiem. Często są to kobiety, które trzymają w ciemnych i zimnych mentalnych lochach swoją wewnętrzną dziewczynkę. Wstydzą się jej potrzeb i skupiają się na tym, co bezpieczniejsze. Bardzo często zakładają „zbroję rycerską”, by przetrwać w życiu zawodowym. Zbyt rzadko zapominają ją zdjąć w życiu prywatnym. Bywa, że ta zbroja, czyli system mechanizmów obronnych czy suplementacji wrasta w taką kobietę. Trudno jej wtedy zrozumieć, co się z nią samą dzieje. Niby wszystko ok., ale ciało krzyczy z bólu – np. poprzez objawy psychosomatyczne.

Pierwsza część Pani książki, pt. „Jak upolować miłość” poświęcona jest strefie wewnętrznej kobiety. Co tak naprawdę oznacza – „poznać samą siebie”?

Zrozumieć swoją naturalną osobowość i adoptowane zachowania, które pozwoliły dostosować nam się do warunków, w jakich żyliśmy np. styl miłości, jaki znamy z czasów dzieciństwa. Poznanie własnego indywidualnego sytemu wartości i tego, co daje nam radość życia. Wolność w postrzeganiu siebie i innych. Skupienie się na sobie, ale zarazem wspieranie tych, którzy tego potrzebują. Temat rzeka.

A także znalezienie swoich pasji, zainteresowań…

Tak, ponieważ da nam to szczęście na twarzy, energię do życia i siłę do działania. Masz jedno życie i zajmij się nim. Cytując Johna Lennona – „Życie zbyt często nam się wydarza, kiedy jesteśmy zajęci robieniem innym planów”.

Dlaczego warto znaleźć swoją pasję?

Posiadanie swojej paski podnosi poczucie własnej wartości i daje poczucie sensu życia. Dzięki temu jesteśmy nakręcone do działania i przede wszystkim przeciwdziałamy depresji, a także chorobom cywilizacyjnym. Aby znaleźć lub uświadomić sobie, co jest naszą pasją, warto zastanowić się nad tym, co nas kręci? Co lubimy? Co nas uszczęśliwia? Przy czym się dobrze się bawimy? O czym w życiu wiemy najwięcej?