5 rzeczy, których mężczyźni pragną

flickr.com /Fady Habib

Każdy związek rządzi się własnymi prawami, jednak w temacie seksu i erotyki są rzeczy, które możemy uznać jako wyróżnik dla każdej z płci.
Przynajmniej wtedy, gdy do tematu podchodzimy przez pryzmat stereotypów.

Oto 5 rzeczy, które ponoć są łóżkowymi marzeniami niemalże wszystkich mężczyzn:

  1. Mów do mnie brzydko, czyli „świntusz ile wlezie”. Ponoć im pikantniejsze „hasła” tym lepiej, choć warto mieć na uwadze, że mężczyźni przede wszystkim korzystają z lewej półkuli mózgu, czyli tej odpowiedzialnej m.in. za myślenie analityczne. Warto więc wczuć się w rolę, na tyle, by nie doprowadzić partnera do niepożądanych mdłości czy stanów lękowych 😉
  2. Przejmij kontrolę… czasami. – Podpowiemy, że słowem klucz jest „czasami”. Co to w praktyce oznacza: czasami (tu warto zweryfikować częstotliwość „igraszek” i określić jakiś wspólnie akceptowalny „algorytm”) wczuj się w rolę „Pani Wszechświata”, żądaj i rządź. I nie chodzi tu o zabawy w stylu BDSM, lecz o przejęcie inicjatywy na poziomie egzekwowania swoich potrzeb seksualnych.
  3. Zaproś do testów. Nowe pozycje seksualne to miła odmiana. Kamasutra może być tu dobrym wyjściem. Poza doznaniami seksualnymi sprawdzisz też, na ile ćwiczenia mięśni kegla i brzucha, oraz serie pompek, poprawiają jakość życia seksualnego.
  4. Daj się podziwiać. Ponoć mężczyźni są wzrokowcami, więc widok kochanki ubierającej się, biorącej kąpiel, czy szykującej się do snu, działa niekiedy niczym najmocniejszy afrodyzjak. Ty warto zadbać o detale, na przykład o bieliznę.
  5. Karm mnie. Nie chodzi tu o afrodyzjaki rodem z „Opowieści z 1001 nocy”. Chodzi raczej o coś, co kobiety rzadko popierają, a na pewno nigdy nie przyznają się do tego otwarcie. Zgadliście? –Pizza i hamburgery ponoć czasami działają jak afrodyzjaki, choć ciężko jest to sobie wyobrazić.