Autentyczność w relacji

123rf.com

Może zabrzmi to jak groźne ostrzeżenie, ale wiedz, że wszystko, co powiesz i czego nie powiesz osobie, na której Ci najbardziej zależy, może odwrócić się przeciw Tobie. Dlatego tak ważna jest Twoja autentyczność. Podam przykład.
Para z kilkuletnim stażem napotyka na problemy w związku. Pojawiają się coraz częstsze kłótnie, mijanie się, szukanie miejsca dla siebie, schodzenie sobie z drogi dla tzw. świętego spokoju. Ona postanawia wrócić do swoich dawnych marzeń, wykorzystać talenty, które jak dotąd skrywała, wmawiając sobie brak czasu. Zaczyna się rozwijać, tworzyć, szukać wśród swoich znajomych aprobaty czy realnego wsparcia dla swoich niezależnych dążeń. Dlaczego nie rozmawia o tym ze swoim partnerem? Najprawdopodobniej dlatego, że nigdy nie tworzyła z nim związku partnerskiego. W dodatku gdy on nie pyta, nie interesuje się tym, co robi jego towarzyszka, ona dalej go unika. W miejsce mogącej zaistnieć partnerskiej relacji, opartej na wzajemnym zainteresowaniu, wsparciu, szczerym dopingowaniu, pojawia się dystans i strach przed autentycznym wyznaniem. Ona boi się podzielić z nim tym, co zaczęła robić.

Obawa przed krytyką, poparta wcześniejszymi doświadczeniami, każe jej chronić to, co w tej chwili tworzy. Ktoś, kto miał razem z nią strzec tego skarbu, jakim jest ona sama w całej swojej złożoności wraz ze swoimi talentami, poglądami, podejściem do życia, życzliwością, motywacją do działania, pasją, może ją okraść, pozbawiając ją wiary w siebie.

Bez autentyczności w związku od początku, gdzie byłoby wiadomo, kim partnerzy naprawdę są, jakiego życia oczekują, na czyim ramieniu chcą położyć swoje głowy, aby odpocząć, o czym marzą w dalszym wspólnym życiu, pojawiają się luki, których nie są w stanie uzupełnić przy sobie nawzajem. Brak autentyczności wystawia później bardzo wysoki rachunek. Ona i on cierpią, dochodzą do wniosku, że sobie tylko przeszkadzają, że w sumie to chyba nigdy się nie znali. Kto z nich skłamał na początku? A może obydwoje? Zabrakło im wiedzy o samych sobie i o swoim partnerze. To bardzo duże wykroczenie przeciwko prawdzie.

Autentyczności trzeba słuchać! Kolokwialnie zabrzmiało, ale to zasada, której nie należy ignorować. Czasem, aby poczuć, co jest autentyczne w tym ferworze zajęć, emocji, oczekiwań i dążeń, warto znaleźć chwilę na zweryfikowanie swojej autentyczności. Dlatego niektórzy tak pilnują codziennej modlitwy, inni choć krótkiej medytacji, jeszcze inni szukają czasu dla siebie każdego dnia niezależnie od miejsca, bo wiedzą, że te pięć minut jest warte całego życia, tego, co tu i teraz, i tego, co potem. Czyż nie warto zadbać o ten czas? Jak niezwykle ważne jest, aby często sprawdzać swoją autentyczność, swoje intencje, dążenia, cele, wyruszać w podróż do wnętrza siebie…

Na szali leży nie tylko Twoje życie i szczęście, ale i życie i szczęście tych, na którym Ci zależy i którzy są z Tobą w tej podróży. Dlatego nie egoizm podpowiada nam wypracowanie rytuału dającego nam chwilę na refleksję w ciągu dnia, wprost przeciwnie, to miłość do siebie i do innych. A czy nie o to właśnie chodzi? Czy nie to stanowi jeden z elementów istoty miłości? Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego… Czy pamiętasz, że gdzieś to już słyszałeś? Tak, są to słowa wypowiedziane ponad 2000 lat temu. Wtedy autentyczność została zweryfikowana i wyraźnie zakreślono jej ramy. Każdy czas, który inwestujemy w weryfikację swojej autentyczności, odda nam lata pięknego życia.


Fragment pochodzi z książki „3 godziny. Jak rozpoznać prawdziwą miłość
”, Ewelina Jasik, Adam Jakubiak, Wydawnictwo Sensus 2015, s.344