Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

Biuro matrymonialne? – Jeden ze sposobów na dobranie partnera

fot.123rf
4 kwietnia 2016 in Seks by Ewa-Klepacka-Gryz
Ludzie przychodzą po związek, nie po miłość – mówi matchmakerka Agata Sybilska.

Co jest najważniejsze przy wyborze lub doborze partnera?

Pary powinny dobierać się przede wszystkim na zasadzie podobieństw i wzajemnej atrakcyjności. Przy trafnym wyborze ważne są: wiek, wykształcenie, standard życia, światopogląd oraz sfera religii/wyznania. To ostatnie kryterium dotyczy nie tylko celebrowania religijnych uroczystości, ale też tego, jak patrzymy na świat, jakie wyznajemy wartości.

Absolutnie fundamentalna sfera to seks i intymność, czyli zapotrzebowanie na przytulanie, kontakt fizyczny (także atrakcyjność fizyczna), temperament seksualny. Seks i intymność to sfery, które cementują związek i nie podlegają negocjacjom. To, moim zdaniem, podstawowy wskaźnik, czy para ma szanse, czy nie.

Jak pani sprawdza, czy partnerzy są dopasowani w sprawach intymnych?

Nasza ankieta zawiera bardzo proste pytanie o stosunek do spraw intymnych. Jest tam skala od „najważniejsza sprawa w związku” do „nie są ważne”. W doborze partnerów staramy się, aby poziom temperamentu i potrzeby w tym zakresie były podobne. Pytanie o sferę intymną ważne jest też w kolejnym etapie doboru, kiedy partnerzy już się ze sobą spotykają, a my „pilotujemy” ich relację. Kiedyś przyszła do biura pięćdziesięcioparoletnia pani, zadbana, niezależna zawodowo, do szczęścia brakowało jej tylko partnera. Wcześniej miała męża, potem była w związku z mężczyzną chorym na depresję, z którym łączyła ją wspólna firma – było to dla niej bardzo traumatyczne doświadczenie. Do biura przyszła szukać mężczyzny na jesień życia. Trudno jej było dobrać partnera, bo wymagania miała wysokie. Ciągle było coś nie tak; a to za niski, za mało wykształcony, nie za mądry. W końcu zaproponowaliśmy jej poznanie doktora filozofii – pana troszkę od niej starszego, ale przy tym niezmiernie spokojnego. Zaczęli się spotykać. Po dwóch tygodniach pani zadzwoniła i miała pretensję, że pan ogląda telewizję przy obiedzie i według niej niezbyt dba o higienę (zmienia bieliznę raz na trzy dni). „Absolutnie nie mogę z nim być” – stwierdziła. Wtedy zapytałam ją, czy był już między nimi seks. Okazało się, że był, świetny. Powiedziałam, żeby nie zawracała sobie głowy drobiazgami. „Z brudnymi skarpetkami pani, jako kobieta, sama musi sobie poradzić”. Dobra relacja fizyczna i psychiczna daje szansę, że ten związek będzie trwały. Pomogłam tej pani oddzielić rzeczy ważne od nieważnych.

Ludzie nie mają problemów z mówieniem o intymności. Kobiety, które przychodzą po nieudanych związkach, opowiadają, że właśnie sfera intymna nie działała, „bo on się nie chciał ze mną kochać”, „przytulał mnie raz na pół roku i to po awanturze, że tego potrzebuję”, „ciągle się izolował,
niby był, ale jakiś nieobecny duchem”.

Jaki cel ma pierwsza rozmowa z klientem?

Po pierwsze, zbadanie historii poprzednich związków, bo często wynika z niej, czy i jak trudno będzie znaleźć danej osobie partnera. Osoby, które nigdy nie były w związku, wyraźnie różnią się od tych, które zostały same po rozwodzie, czy tych, które straciły partnera w wyniku śmierci. Dużo rozmawiamy też o oczekiwaniach.

Strony: 1 2


Warsztaty Wojciecha Eichelbergera w wersji online

Nie wstydź się wizyty u urologa! Działaj!

Patrząc na wydłużające się kolejki do lekarzy – szczególnie specjalistów – oraz czytając raporty o wydatkach ponoszonych na leki, można dojść do wniosku, że Polacy ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI