Czytając mężczyznę: Odpętlony

Fot. Getty Images/ Gallo Images

Człowiek, który nie pożegnał przeszłości, czuje smutek i żal. Jest mu bardzo trudno zaangażować się w nowy związek – mówi psychoterapeuta Benedykt Peczko.

Duch poprzedniej żony krąży wokół nas – śmieje się Aneta. – Na ścianie wiszą namalowane przez nią obrazy, w ramkach jej zdjęcia…

Najwyraźniej mężczyzna nie domknął w sobie tamtej relacji.

Gdy Aneta zwraca mu na to uwagę, odpowiada zniecierpliwiony, że nie pozbywa się obrazów, bo to przecież dzieła sztuki. A zdjęcia? Wspomnienia, przeszłość, nic więcej.

Jednak kobieta jest zaniepokojona. Słusznie przeczuwa, że dopóki mężczyzna nie pożegna przeszłości, będzie mu trudno w pełni zaangażować się w nowy związek.

Co on czuje?

Smutek, żal, jakiś rodzaj zagubienia. Mężczyźni, niestety, najczęściej nie są świadomi, że stan wewnętrzny, w jakim się znajdują, może być wynikiem tego, że nie rozliczyli się z przeszłością, nie pożegnali tego, co było. Chociaż może im się wydawać, że dużo przeżyli, że teraz będą mądrzy. Mój klient zacytował Jerzego Kryszaka, który w ten sposób parodiował jednego z polityków: „Taki głupi, jak będę, to jeszcze nie byłem!”. Mężczyznom przydałby się taki krytycyzm wobec siebie.

Jak on może poznać, że nie domknął przeszłej miłosnej relacji?

To są zaskakujące odkrycia. Niedawno pracowałem z mężczyzną, który przyszedł z problemem kontrolowania czasu. Prowadził firmę i zapominał o umówionych spotkaniach. Nawet gdy zapisywał je w kalendarzu, nie pamiętał, aby do niego zajrzeć, co narażało firmę na straty finansowe i utratę wizerunku. Gdy przyjrzeliśmy się temu bliżej, okazało się, że zapominanie zaczęło się, odkąd odeszła od niego żona. Problemy z kalendarzem były efektem ubocznym rozstania.

(…)

 

Więcej w grudniowym numerze magazynu Zwierciadło.

Wydanie 12/2017 dostępne jest także w wersji elektronicznej.