Dlaczego krytykujesz partnera?

123rf.com

Kochasz go, lubisz spędzać z nim, jesteś dumna z tego, co razem osiągnęliście. A jednak masz mu ciągle coś do zarzucenia. Zastanów się, w jakich okolicznościach go krytykujesz i do czego to może doprowadzić.
Jesteście tylko we dwoje i nagle rozmowa przeradza się w oskarżenie. Wyciągasz jakieś zupełnie nieistotne szczegóły. Tymczasem zazwyczaj chodzi o to, czujesz się niekochana i związek wydaje się bez sensu. Taka metoda komunikacji to naprawdę zły pomysł i na dłuższą metę się nie sprawdza. Zamiast skupiać się na drugorzędnych korzyściach albo ich braku, lepiej szczerze wyjaśnić sobie, co oznacza dla was udany związek. Warto stawiać konkretne pytania: „Czego ci brakuje? czego od mnie nie dostajesz?” i w taki sam sposób odpowiadać: mówiąc o własnych uczuciach, a nie wskazując winę drugiej strony.

Czy posuwasz się do krytyki także w towarzystwie, na przykład w obecności przyjaciół? To bardzo popularny sposób pokazania dominacji. Wiele relacji międzyludzkich funkcjonuje niestety w ten sposób. Publiczne obwinianie ma doprowadzić do uzyskania wsparcia od grupy i faktycznie część grupy go udziela. Jeśli lubisz takie gierki, to naprawdę wiele ryzykujesz! To nie jest już zwykła sprzeczka, lecz sąd, w którym jesteście jesteście po przeciwnych stronach: ty atakujesz – on się broni. Może uda ci się ukarać go za jakieś przewinienie, ale dorośli nie rozwiązują spraw w ten sposób. Sama sobie wystawiasz świadectwo niedojrzałości.

Jeszcze gorzej, gdy krytykujesz męża przed dziećmi. To sytuacja, w której wszyscy tracą. Paradoksalnie ucierpieć może nie tylko relacja dzieci z ojcem i twoja relacja z partnerem, ale także twoja relacja z dziećmi. Dzieci w ogóle nie powinny w ogóle brać udziału w sporze rodziców. Zanim przyjdzie ci do głowy wciągać je w kłótnie małżeńskie, zastanów się, co chcesz w ten sposób osiągnąć. Cena może być bardzo wysoka!