Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

Dlaczego mężczyźni niedostępni emocjonalnie są tak pociągający?

fot.123rf
25 lipca 2016 in Seks by Jolanta Maria Berent
Znasz to? Najpierw czułość i zainteresowanie, potem obojętność i łzy. Twoje łzy. Dlaczego mężczyźni emocjonalnie niedostępni są tak pociągający? Jak rozpoznać w nich ten rys? Wyjaśnia terapeutka Bryn C. Collins.

Spotykasz kogoś, jest cudownie. Porywy serca, ciała, może nawet duszy… A potem robi się nagle chłodno, utykacie w miejscu. Związek się nie rozwija. Właściwie to zaczynasz się zastanawiać, czy to jeszcze związek i o co tu w ogóle chodzi. Dlaczego twój ukochany, który świata poza tobą nie widział, unika teraz twojego wzroku i przypomina lodową rzeźbę? Terapeutka Bryn C. Collins w książce „Emocjonalna niedostępność” opisuje obrazowo relację z taką osobą: nigdy nie jesteś dość dobra, żeby dostać się na przyjęcie. Chociaż łudzisz się, że kiedyś to nastąpi. Odbierasz sygnały, że „nic straconego”, po prostu musisz się bardziej postarać. Naprawić coś, co jest „nie takie”, a wtedy „zostaniesz honorowym gościem i zdobędziesz główną nagrodę: miłość”. Tymczasem chodzi o coś innego: gospodarz tego przyjęcia wcale nie zamierza wpuścić cię do środka. Ani ciebie, ani nikogo innego. On nie jest zdolny do zbudowania więzi uczuciowej z drugą osobą. Nie pragnie miłości, tylko kontroli. Ta druga daje mu (złudne!) poczucie bezpieczeństwa. Ta pierwsza (podobnie jak wszystkie uczucia czy emocje) jest niebezpieczna…

Romeo, Indiana i inni holicy

Jak poznać, że mamy do czynienia z osobą niedostępną emocjonalnie? Wygląda na to, że rzecz nie jest taka łatwa – zwłaszcza że zachowania, zwyczaje czy strategie unikowe takich osób mogą być bardzo różne. Czasem dość wyrafinowane. Bryn C. Collins opisuje kilka najbardziej charakterystycznych typów.

Na początek ROMEO. Romantyczny, czarujący. Daje ci mnóstwo uwagi: czujesz się księżniczką, wydaje ci się, że świat kręci się wokół ciebie. Do czasu. Bo nagle Romeo znika, wycofuje się. Nie dzwoni i nie odbiera telefonów. Przecież tak nadskakiwał, był taki wylewny, taki… intensywny. Hm… Czy przypadkiem, ciesząc się jego uwagą, nie zauważyłaś, że unikał rozmów o sobie? Bo Romeo nie zamierza dzielić się sobą. Dla niego liczy się podbój. Kiedy zaczynasz interesować się jego uczuciami i pojawiają się pierwsze oznaki zwyczajności, zaczyna szukać nowych wrażeń, niezdobytych szczytów… Po takiej relacji pozostaje kac. Trzeba powiedzieć wprost: zostałaś uprzedmiotowiona. Gdy Romeo cię zdobył, straciłaś w jego oczach na wartości. Tak naprawdę – jako że cała uwaga skupiona była na tobie – odczuwałaś więź z samą sobą. On nie zainwestował niczego w ten związek.

Kolejny typ to INDIANA JONES – mężczyzna żyjący na krawędzi, zwykle instruktor czegoś tam. W odróżnieniu od Romea obsadza w roli głównej samego siebie – to na niego skierowane są wszystkie reflektory. A dokładniej na jego niezwykłe wyczyny i ekscytujące przygody. W takiej relacji nie brak mocnych wrażeń, tyle że niewiele ma to wspólnego z interakcją. Indiana gotów jest podjąć wszelkie ryzyko, poza uczuciowym. Nie zaangażuje się, nie odsłoni. Chce tylko być podziwianym, a jego wartość zależy bardziej od tego, co robi, niż od tego, kim jest. Pociechę stanowi to, że zakończenie takiego związku powoduje raczej spadek adrenaliny niż cierpienie.

Również relacja z DZIESIĄTKĄ oparta jest na zachwycie i podziwie. Tyle że w tym wypadku chodzi o wygląd. Takie osoby stawiają na pierwszym miejscu swoją atrakcyjność – bardzo wcześnie odebrały przekaz, że to najcenniejsze, co mają do zaoferowania. To kolejna forma uprzedmiotowienia. Przedmiotem jest tu sama Dziesiątka! Ale i partner, którego rola sprowadza się
do podziwiania i uwielbiania. Trudno mu się zbliżyć – Dziesiątka pilnuje fasady, trzyma dystans. Zwykle rozstanie z taką osobą godzi w poczucie wartości: zastanawiasz się, czy nie zostałaś odrzucona dlatego, że sama jesteś za mało atrakcyjna…

Strony: 1 2 3


Jak utrzymać wakacyjny nastrój przez całe lato?

Okres urlopowy zaczął się na dobre, choć niestety, rzadko spędzamy całe wakacje na wyjeździe. Przez większą część lata chodzimy do pracy próbując poczuć wakacyjny klimat ...

Recepta na lęk? „Pokochaj swoje serce”

„Życie jest zaskakująco proste, gdy przestajemy je komplikować.” mówi Dagmara Skalska w swojej najnowszej książce „Pokochaj swoje serce” i przedstawia sposób na pokonanie lęku.
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI