Antykoncepcja hormonalna dla mężczyzn

Kiedy Twój partner będzie mógł korzystać z innych środków zapobiegania ciąży niż prezerwatywa? Naukowcy od lat nie ustają w poszukiwaniu antykoncepcji hormonalnej dla mężczyzn, ale na to pytanie chyba nikt nie umie precyzyjnie odpowiedzieć
Okazuje się, że opracowanie antykoncepcji hormonalnej dla mężczyzn jest o wiele trudniejsze niż w przypadku kobiet, dla których znana jest metoda bezpieczna i całkowicie odwracalna. Środek dla panów powinien albo hamować produkcję spermy, albo sprawić, że plemniki nie będą dojrzewać, a więc nie będą zdolne do zapłodnienia komórki jajowej. By to uzyskać, można próbować obniżać produkcję testosteronu. Niestety skutki uboczne są trudne do zniesienia dla partnerki – stale poirytowany, humorzasty facet, w dodatku obsypany trądzikiem. Na liście wad jest też osłabienie popędu seksualnego, łysienie, zwiększenie ryzyka raka prostaty.

W ciągu ostatnich kilku tygodni ogłoszono dwa odkrycia, które być może przełamią impas dziedzinie antykoncepcji hormonalnej dla mężczyzn. Brytyjscy naukowcy odkryli gen kluczowy dla rozwoju spermy. Powoduje on dojrzewanie plemników w jądrach. Jeśli naukowcom uda się farmakologicznie regulować jego działanie, uzyskają skuteczną metodę antykoncepcji bez wpływania na poziom hormonów. To okrycie ma też inną dobrą stronę – może otworzyć możliwości leczenia męskiej bezpłodności powodowanej zakłóceniami w dojrzewaniu plemników.

Jest też i postęp w badaniach nad środkami hormonalnymi. Okazuje się, że aplikowana na skórę dawka testosteronu połączonego z syntetycznym progesteronem (odpowiednik antykoncepcyjnego plastra dla kobiet) skutecznie blokuje produkcję spermy. Mieszanka tych 2 hormonów nie daje skutków ubocznych w postaci huśtawki nastrojów czy złych wyników cholesterolu. Jak twierdzi pomysłodawczyni tego rozwiązania prof. Christine Wang z Los Angeles Biomedical Research Institute – metoda sprawdziła się w przypadku 89 proc. mężczyzn biorących udział w badaniach. Podczas 20 tygodni stosowania żelu na skórę liczba plemników w 1 ml spermy nie przekraczała 1 mln, co w praktyce oznacza bezpłodność.