Jakim zmysłem odbierasz seks?

123rf.com

Jedni bardziej widzą, inni bardziej słyszą lub czują. Wiedza o tym, jak sami odbieramy rzeczywistość oraz jak robi to nasze otoczenie, jest ciekawą wskazówką, ułatwiającą życie. Co to ma wspólnego z seksem? Całkiem sporo.
Posłuchaj, popatrz, poczuj.

Moje dziecko nie lubiło się kąpać w łazience. Kilka lat namawiania, a często złości na brak współpracy, nie przyniosło żadnej zmiany. Niedawno zostawiłam na pralce otwarty laptop. Dziecko puściło sobie muzykę i od tego czasu siedzi w wannie, podśpiewując, i nie ma mowy o oporze. Okazało się, że przeszkadzała mu łazienkowa cisza. Gdzie tkwi sekret? W odnalezieniu systemu reprezentacji.

Systemy reprezentacji opisują to, jakimi zmysłami odbieramy świat. Na co dzień jesteśmy bombardowani taką ilością bodźców, że zajmujemy się głównie ich odsiewaniem. Nasze zmysły, mocno związane z ciałem, nastrojem, także nasz mózg, wyćwiczyły się w przyjmowaniu tylko tego, co pasuje do naszego systemu. Jeśli bardziej odbierasz kinestetycznie* niż słyszysz, to wspomnienia z minionego dnia będą zawierały wrażenia sensoryczne, których doznałaś/doznałeś, ale raczej nie przypomnisz sobie żadnych konkretnych dźwięków. No chyba, że usłyszysz młoty pneumatyczne.

To normalne przystosowanie z jednej strony pozwala nam wypracować strategie radzenia sobie ze światem – komunikacji, nauki, poszukiwania informacji etc. Z drugiej zaś redukuje nasze doświadczenie o całe mnóstwo ważnych informacji. I relacje międzyludzkie, jako najbardziej subtelne i potrzebujące uważności, najmocniej na tym cierpią. Ludzie korzystają ze słuchu, wzorku, sygnałów zmysłowych w różnym stopniu. Każdy z nas ma swój system reprezentacji, w którym przeważa jeden lub drugi zmysł, zaś jeden jest słabiej rozwinięty. Trzeba pamiętać, że jesteśmy zmysłowymi mieszańcami, wybieramy, co do nas dociera.