Męska seksualność – orgazm bez wytrysku

Męska seksualność - orgazm bez wytrysku
123rf.com

Większość powie: „niemożliwe”, niektórzy: „oczywiście, że tak!”. Biologicznie mężczyzna może przeżywać wielokrotne orgazmy bez utraty erekcji i wytrysku. Kusząca perspektywa? Na pewno! Jak więc się tego nauczyć i jaki będzie to miało wpływ na zdrowie i życie seksualne?
Nie ma co się oszukiwać – akt seksualny kończy się najczęściej wtedy, gdy mężczyzna ma orgazm (równoznaczny z ejakulacją). To zupełnie normalne, że nawet po chwili uniesienia trzeba odpocząć. Dla wielu kobiet i mężczyzn dzieje się to za szybko, przez co współżycie bywa niesatysfakcjonujące i frustrujące. W naszej kulturze wydaje się jednak, że nie ma żadnej alternatywy. Większość filmów porno musi się zakończyć spektakularnym wytryskiem utożsamianym z największą przyjemnością, przez co szczególnie młodzi ludzie na nim się koncentrują.

Może być jednak zupełnie inaczej. Od tysięcy lat w chińscy mistrzowie Tao posługują się technikami pozwalającymi nie tylko przedłużać stosunek seksualny, ale także życie. Wierzyli i wierzą oni, że żeby długo cieszyć się dobrym zdrowiem, trzeba dbać o zasoby ciała. W ich rozumieniu wytrysk jest równoznaczny z niepotrzebną, a nawet szkodliwą utratą cennej energii. Potwierdziły to amerykańskie badania z końca XX wieku (co prawda na nicieniach, ale mechanizmy nimi kierujące są podobne do ludzkich) – ciągłe zużywanie nasienia nadwątla siły witalne. Być może przynajmniej częściowo daje to odpowiedź na pytanie, dlaczego kobiety żyją dłużej?

Czy w związku z tym Chińczycy zachęcali do życia w celibacie? Absolutnie nie! Aktywność seksualna ma ogromną wartość w życiu człowieka i pozwala w sposób pełniejszy doświadczać istnienia. Sfera seksualna jest nie tylko życiodajna i przyjemna, lecz także rozwija życie duchowe. Energia seksualna to wielka siła, do której dostęp można mieć cały czas, a nie jedynie podczas stosunku.

Jak więc nauczyć się przeżywania wielokrotnych orgazmów bez wytrysku? Istnieje cały zestaw bardzo konkretnych i możliwych do zrobienia przez każdego ćwiczeń. Nie sposób ich tu przedstawić, więc zainteresowanych odsyłam do inspirującej, a nawet rewolucyjnej książki „Mężczyzna multiorgazmiczny. Jak mężczyzna może ulepszyć swoje życie seksualne” Mantaka Chia i Douglasa Abramsa. Jeżeli partner wykaże się cierpliwością i przejdzie cały cykl ćwiczeń, nagroda zarówno dla niego, jak i dla partnerki będzie niespodziewana i fascynująca.

Warto wiedzieć, że chińscy mistrzowie zachęcają do uczenia się nowych technik ze stałą partnerką. Przywiązanie, bliskość i intymność to czynniki, które pozwalają rozwijać sferę seksualną i cieszyć się nie tylko głębszą miłością, ale o wiele bardziej satysfakcjonującym seksem. Posiadanie stałej partnerki nie jest jednak konieczne, technik można się uczyć samodzielnie, a później wypróbowywać je z kolejnymi kobietami, które z pewnością docenią włożony wysiłek.

W książce znajdują się także informacje, jak raz na zawsze poradzić sobie z problemami, takimi jak przedwczesny wytrysk i impotencja. Wbrew naszym wyobrażeniom męska seksualność w ciągu życia to nie równia pochyła i zasoby energetyczne nie muszą się zmniejszać wraz z wiekiem. W jesieni życia także można cieszyć się seksem i pełnym namiętności związkiem. Seks nie jest zarezerwowany tylko dla młodych, a wręcz przeciwnie – uczenie się wielokrotnych orgazmów wymaga dojrzałości i panowania nad sobą.