Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

Nauka rozkoszy – tantra

19 kwietnia 2017 in Erotyka by Jolanta Maria Berent
Zajęcia tantry zyskują coraz większą popularność. Kto tu bywa i po co? Jedni szukają mocnych doznań seksualnych, inni lepszego kontaktu z własnym ciałem, jeszcze inni – rozwoju duchowego. Najczęściej zaczynają od tego samego – zasłonięcia oczu.

Tantra przyciąga, intryguje. Jest w niej jakaś tajemnica, przeczucie wolności. Sonia Alicja Bednarek przyznaje, że od niedawna na warsztaty tantryczne, które prowadzi, uczęszcza coraz więcej mężczyzn, wcześniej przeważały kobiety. I jedni, i drudzy mają problem z przyjmowaniem dotyku, czasem przybiera to nawet formę lęku. – Moim zdaniem bliskość, w tym dotyk, jest coraz większym tabu. Rezygnujemy z niego, przestajemy czuć samych siebie – mówi.

Praca z energią seksualną pozwala to odzyskać – budzą się zmysły, zaczynasz czuć otulające cię powietrze, podłoże. Oczywiście, kluczowe w tym wszystkim jest to, by kochać siebie. – Ostatnio spytałam jedną z klientek, która obawia się dotyku, w jaki sposób smaruje się balsamem po kąpieli. A ona: „Bardzo szybko, mechanicznie, żeby mieć to z głowy”. Więc zasugerowałam: „Wybierz sobie część ciała i podziękuj jej, na przykład za to, że gdzieś cię dziś zaniosła, powiedz, że ją bardzo kochasz”. Jeden z najpiękniejszych masaży, jaki istnieje, to ten, który możemy zrobić sobie sami, dziękując każdej części ciała. Najlepiej w formie rytuału, przygotowując odpowiednią przestrzeń.

Radość połączenia

Korzenie tantry sięgają do początków buddyzmu i hinduizmu. Trudno ją ująć w ramy, zwłaszcza że istnieje wiele szkół i odłamów. Czasem nazywa się ją „jogą miłości”, chociaż w cywilizacji Zachodu wciąż jeszcze niektórzy traktują ją jako jogę seksu. Sonia Bednarek potwierdza, że podczas zajęć pracuje z energią seksualną, czyli inaczej – energią życiową, będącą podstawą życia i wszelkiej kreacji. – Wszystko na świecie powstaje z połączenia pozornie przeciwstawnych biegunów. Energia seksualna to jest ta iskra, która między nimi przeskakuje – sprawia, że dochodzi do spotkania.

Podobnie jak wiele innych systemów, tantra zakłada, że cały wszechświat powstał dzięki dwóm podstawowym elementom: energii męskiej i żeńskiej. W filozofii chińskiej są to jin i jang, w tantrze pierwiastki te reprezentują bóg Shiva i bogini Shakti. Tworzą jedność, a rozdzielenie ich na dwie płcie służyło jednemu celowi – radości ponownego zespalania.

– Tak naprawdę pierwiastek męski i żeński są w każdym z nas – tłumaczy Sonia Bednarek. – Kiedy dochodzi do ich wewnętrznego połączenia, doświadczamy własnej pełni, boskości, jedności z Uniwersum. Czujemy się sobą i jednocześnie częścią Całości – to prawdziwa ekstaza!

Tak jak w każdej ścieżce rozwoju, w tantrze chodzi o odzyskanie swojej prawdziwej natury, wolności. – Kontaktując się z energią seksualną, oczyszczamy się z różnych schematów, ograniczeń, nałożonych przez społeczeństwo, religie, kulturę – mówi Sonia Bednarek. – Im dłużej pracuję z ludźmi, tym wyraźniej widzę, że relacja z własną seksualnością – czy to będzie życie erotyczne, czy po prostu odczuwanie zmysłowe – przekłada się bezpośrednio na relację ze światem.

Tantra integruje poszczególne aspekty osobowości. – Pokazuje, jak łączyć w sobie energię ziemi i nieba, dolne czakramy z wyższymi. To połączenie jest w sercu. Brak kontaktu z dolnymi partiami ciała, bycie tylko „od połowy w górę”, jest rodzajem iluzji – mówi Bednarek.

Strony: 1 2 3


Jak utrzymać wakacyjny nastrój przez całe lato?

Okres urlopowy zaczął się na dobre, choć niestety, rzadko spędzamy całe wakacje na wyjeździe. Przez większą część lata chodzimy do pracy próbując poczuć wakacyjny klimat ...

Recepta na lęk? „Pokochaj swoje serce”

„Życie jest zaskakująco proste, gdy przestajemy je komplikować.” mówi Dagmara Skalska w swojej najnowszej książce „Pokochaj swoje serce” i przedstawia sposób na pokonanie lęku.
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI