Siedem etapów miłości według Deepaka Chopry – etap siódmy: ekstaza

Prawo EKSTAZY głosi, że jest ona naszym stanem naturalnym. Entuzjazm, radość, zachwyt czy zaspokojenie to tylko cienie prawdziwej ekstazy. Jest czymś więcej. W jaki sposób jej można doświadczyć?
Gdy świadomie przejdziemy sześć pierwszych etapów miłości, czyli: przyciąganie, zadurzenie, wspólnotę, intymność, poddanie i namiętność czeka na nas ekstaza. Deepak Chopra o tym etapie miłości pisze, że jest to mistyczne przeżycie. Wówczas wyzwalamy się już spod wpływu ego i mamy dostęp do pierwotnego stanu energii. Czujemy, że nasza miłość staje się czysta, bezwarunkowa i prosta. Mamy pewność, że kochamy całą sobą i jesteśmy kochani. Bez oczekiwań i jakichkolwiek ograniczeń. Jeżeli chcemy jej doświadczyć, musimy zaspokoić nasze potrzeby fizyczne, zmysłowe, mityczne, duchowe. Ów boski stan, według nauczycieli duchowych ze Wschodu, zbudowany jest z trzech składników:

1. Ekstaza fizyczna. Powstaje, gdy mamy świadomość nastawioną na przeżywanie chwili obecnej. Umiemy się w niej zatrzymać i nią cieszyć. Wiąże się ze stanem uważności. Wtedy nasze zmysły podczas seksu otwarte są na najdrobniejszy odcień dotyku, dźwięku, widzenia, smaku i zapachu. Mamy wrażenie, że doświadczamy siebie i partnera każdą komórką ciała. Te przeżycia są wzniosłe, ale paradoksalnie, czujemy wówczas, że wypełnia nas błogi, wewnętrzny spokój.

2. Mit i archetyp. Deepak Chopra pisze o tym, że wewnątrz nas mieszkają mityczni bogowie i boginie. Trudno nam w to uwierzyć, gdy żyjemy w zabieganej codzienności. Można to jednak wytłumaczyć bardziej na sposób zachodni. Według Carla Gustawa Junga, szwajcarskiego psychiatry i psychologa, twórcy psychologii głębi, wnętrze psychiczne człowieka składa się z obszarów świadomych i nieświadomych. Świadomość to między innymi nasze poglądy, które lubimy, nasz obraz do którego się przyznajemy i do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Nieświadomość, związana z treściami nieznanymi, zawiera między innymi sporą część naszej historii osobistej. Są tu zapomniane często trudne, odrzucone przeżycia czy rodzinne wzorce. I tu dochodzimy do mitów, bo sfera nieświadoma każdego z nas, ta indywidualna, zanurzona jest w nieświadomości zbiorowej. Zawierają się w niej przekonania, wzory, archetypy, które należą do wszystkich ludzi. Stąd nasze połączenie z Ateną, Dionizosem, ale też z Królową Śniegu czy Szamanką. Inne dla każdego z nas, jedyne w swoim rodzaju. Przebłyski tego zjawiska odbieramy często w snach. Z tego poziomu okazuje się, że mity i nasze życie mają wspólne elementy. Na etapie miłości, zwanym ekstazą, sięgamy do tego, co tkwi głęboko wewnątrz nas i nie jest odkryte, gdy żyjemy powierzchownie, bez kontaktu z naszymi uczuciami, z naszą autentycznością. Jak można rozpoznać ten boski stan? Czujemy, że w naszym życiu tkwi jakaś tajemnica, doświadczamy przygód, cudów, żyjemy wyobraźnią, widzimy przed nami wciąż nowe wyzwania.

3. Ekstaza duchowa. To już spotkanie twarzą w twarz z Duchem, Bogiem, Siłą Wyższą, nazewnictwo nie jest tu istotne. Tego rodzaju ekstazy doświadczamy, jeśli mamy otwarte zmysły i czujemy się połączeni ze sferą nieświadomości zbiorowej. Wypełnia nas wtedy uczucie uwielbienia.

Więcej w książce „Kamasutra i siedem duchowych praw według Deepaka Chopry”, wydawnictwo Septem