Flirt w małżeństwie

123rf.com

Zawarcie ślubu nie oznacza, że dwoje ludzi przestaje zabiegać o swoje uczucia. Wszystkie rytuały z okresu starania się o rękę – takie jak wzajemne myślenie o sobie, zaskakiwanie się przemyślanymi podarunkami i gestami, przytulanie, całowanie i dawanie kwiatów bez okazji – trzeba kontynuować także wtedy, gdy padło już sakramentalne: „tak”.
Wielkie gesty to wspaniała rzecz, tyle że nie każdego stać na spontaniczną wyprawę do Paryża czy częste obdarowywanie kosztowną biżuterią. Jednak codzienne, drobne, romantyczne gesty przyczyniają się do budowania silnego i pełnego miłości związku. Oto kilka przykładów rzeczy, które możecie robić na co dzień:

  • Liściki. Zostawiajcie sobie w różnych miejscach w domu życzliwe, zabawne, żartobliwe i przepełnione miłością wiadomości albo wysyłajcie sobie w ciągu dnia spontaniczne mejle lub SMS-y: „Kocham cię”, „Tęsknię za tobą”, „Jesteś niezwykła”, „Jesteś wyjątkowy”. Cokolwiek, co sprawi, że druga osoba się uśmiechnie.
  • Niespodziewane randki. Oprócz planowanych wspólnych wieczorów, które spędzicie we dwoje w domu lub poza nim, zaskocz od czas do czasu żonę (męża) i wyciągnij ją (jego) z domu, by spędzić miło wieczór. (Upewnij się, że termin będzie wam obojgu odpowiadał, na przykład zorientuj się, czy partner nie ma do wykonania terminowej pracy na następny dzień.)
  • Kwiaty, czekoladki, kartki z życzeniami. Nawet tak zdawałoby się banalne rzeczy mogą być skuteczne, jeśli wręczysz je w czarujący sposób. Sprawdzają się zwłaszcza wtedy, gdy twoja żona kocha kwiaty i uwielbia słodycze. Co do kartek z życzeniami, wybierz najzwyklejsze i najzabawniejsze i dawaj je bez okazji.
  • Drobiazgi. Krótka rozmowa będzie miała długofalowe skutki, jeśli wynika z niej, że myślisz o ukochanej osobie i swojej „lepszej połowie”. Wzajemne rozbawianie się. Taki był jeden z waszych celów, gdy chodziliście na randki, i tak powinno być też teraz. Rozmowy żony z mężem łatwo mogą się ograniczyć do kwestii domowych, pracy, teściów itp. Postarajcie się rozmawiać także o zabawnych i miłych sytuacjach, które zdarzyły się w ciągu dnia, albo opowiadać sobie anegdoty, tak jak to robiliście w czasach narzeczeńskich.

Fragment pochodzi z książki „Nowożeńcy. Instrukcja obsługi”, Vesper 2014, s.208