Jak poderwać mężczyznę?

Serwis Sympatia zebrał skojarzenia i przemyślenia użytkowników płci męskiej na temat kobiet oraz podrywania, a potem uzupełnił je o wyniki ciekawych eksperymentów przeprowadzonych przez naukowców. Oto pierwsza część „Poradnik podrywania dla kobiet”.

Czy lubimy być podrywani?

Oczywiście, a Wy tego nie lubicie? Grunt to wiedzieć, jak to zrobić! Dlatego, aby zaoszczędzić Wam czasu na testowanie różnych metod, zgromadziliśmy wszystko, co dla nas najważniejsze, w jednym miejscu. Owocnego podrywania

Skąd wiemy, że jesteśmy podrywani?

Niektóre z Was nie owijają w bawełnę i mówią wprost, co im leży na sercu – czasami szybko przechodzą też od słów do czynów. Te, które nie mają na tyle odwagi (może to i dobrze!), cierpliwie czekają, aż to my się zainteresujemy i zrobimy pierwszy krok. Myślicie jednak, że nie potrafimy się domyślić, co jest grane?

Drogie panie, język ciała potrafi zdradzić bardzo wiele! Dlatego kiedy mierzycie nas długim i przenikliwym spojrzeniem, wysyłacie serdeczny uśmiech, podczas rozmowy bawicie się włosami, jesteśmy już prawie pewni, że coś jest na rzeczy. Niezbyt zobowiązujące, ale za to tak bardzo dla nas znaczące! Magia uśmiechu i rzucane ukradkiem spojrzenie może zdziałać cuda, pamiętajcie

Jaki sposób podrywu nas zniechęca?

To, jaki sposób podrywu wybierzesz, będzie miało na pewno ogromny wpływ na dalszy rozwój naszej znajomości. Jeśli postanowisz od razu wyłożyć karty na stół i po prostu zakomunikujesz słowem czy też swoim zachowaniem: „Bierz, co chcesz, dam ci wszystko”, szanse na to, że stworzymy coś na dłużej, są marne. Wówczas możemy po prostu pomyśleć, że jesteś zdesperowana i szukasz faceta za wszelką cenę, dlatego pamiętaj – nie, my nie chcemy być tymi wybranymi tylko dlatego, że nie trafiła się lepsza partia. Chyba, że mówimy o znajomości np. na jedną noc. Nie wszyscy, ale część z nas skorzysta z takiej okazji.

Otwarcie pokazałaś, że zależy Ci na jednym z nas, ale nie wywołałaś naszego zainteresowania? Mimo wszystko nie dajesz za wygraną i próbujesz podejść nas z innej strony? Błąd! Nie lubimy nachalnych kobiet, dlatego naprawdę – szkoda Twojego czasu. Jeśli wyszłaś z założenia, że skoro nie traktujemy tego typu kobiet poważnie, lepiej przyjąć rolę potulnego baranka, który będzie na każde nasze skinienie i pokornie przytakiwał, przyznając nam rację? Nie tędy droga. Lubimy kobiety, które mają coś do powiedzenia. Nie mylić z tymi, którym wydaje się, że są alfą i omegą.

Co nas kręci, co nas zniewala?

Lubimy konkret, to prawda, ale nie można od razu sprzedać nam wszystkiego! Taka już nasza natura, że jesteśmy urodzonymi zdobywcami i mimo wszystko chcielibyśmy mieć chociaż poczucie, że to nam udało się Was zdobyć. Dlatego, jeśli się jeszcze nie znamy, lepiej nie próbujcie zbyt bezpośrednich sztuczek. Dla tych pań, które są jednak na tyle odważne, mamy radę – niech ten śmiały podryw będzie podszyty odrobiną smacznego humoru.

Najbardziej kręcą nas jednak kobiety, które wysyłają nam pewne sygnały, ale robią to bardzo subtelnie i delikatnie. „Chcę, ale to ty musisz się o mnie postarać” – to typ kobiety, która nas bardzo pociąga. Trochę niedostępna, ale z drugiej strony dająca takie znaki, które nie pozwalają nam o niej zapomnieć. Jeśli wszystko zostanie opatrzone zalotnym spojrzeniem
i sympatycznym uśmiechem, zrobimy wszystko, żeby z nią być!

Co najbardziej podoba nam się w Waszej twarzy?

Zwracamy na nią uwagę już od pierwszych sekund poznania. Niektórzy z nas niestety przegrywają ze swoją naturą i nie mogą oderwać wzroku również od Waszych piersi, ale spokojnie – mimo wszystko staramy się skoncentrować na Waszych pięknych buziach.

Tym, co szczególnie przyciąga nasz wzrok, są oczy. Często same macie na to ogromny wpływ, kiedy przyciągacie nas swoim przenikliwym spojrzeniem. Najbardziej podobają się nam także uśmiechnięte twarze. Tak, w uśmiechu zakochujemy się niezwykle często!

Czy podoba nam się Wasz makijaż?

To zależy. Chociaż wiemy, że robicie go w dużej mierze dla nas, wychodzimy z założenia, że nie musicie tak bardzo się poświęcać. Naprawdę najbardziej podobacie się nam takie, jakie jesteście, a więc naturalne.

Większości z nas makijaż kojarzy się niestety dosyć negatywnie. Kobieta z bardzo mocnym
makijażem, który można by było z niej ściągać szpachelką, kojarzy nam się nie tylko ze sztucznością, ale przede wszystkim z kimś, kto ma coś do ukrycia. Przecież prędzej czy później i tak będzie musiała pokazać nam swoje prawdziwe oblicze, a dobrze by było, gdybyśmy wtedy nie zobaczyli przed sobą zupełnie innej osoby. Mimo wszystko nie lubimy rozczarowań. Dlatego najbardziej podoba nam się subtelny makijaż, którego zadaniem jest tylko podkreślenie Waszej urody. Kobieta z ładną, naturalną buzią, pomalowana bardzo delikatnie w naszych oczach wypada naprawdę atrakcyjnie.

Czy zwracamy uwagę na Wasz biust?

Wcale nie zamierzamy się wypierać, dlatego – bez owijania w bawełnę – często koncentrujemy się na nim nieco bardziej. Lubimy więc, kiedy kobiety ładnie, ale niezbyt nachalnie eksponują swój biust. To, czy jest on mały czy duży, nie ma dla nas większego znaczenia. Każdy ma przecież swoje własne upodobania.

Uważacie, że wyrzeźbione brzuchy kręcą nas najbardziej?

Niekoniecznie. Podobają nam się szczupłe, zadbane kobiety z nienaganną figurą, ale… co za
dużo, to niezdrowo. Dlatego niezbyt pociągają nas panie, które nieco przetrenowały na
siłowni. Kobieta z wyraźnie zaznaczonym sześciopakiem? Naprawdę, doceniamy Wasze
starania, ale większość z nas serdecznie podziękuje.

Wystarczy, że nie odkłada Wam się na brzuchu zbyt wiele tłuszczyku, chociaż niektórzy z nas wychodzą z założenia – kochanego ciałka nigdy dość. Od przesadnie chudych lub zbyt wyrzeźbionych pań, wolimy te, które mają nawet lekko zaokrąglony brzuszek. Ważne, abyśmy mogli często go dotykać.

Czy da się nas poderwać w tańcu?

Musimy otwarcie przyznać, że nie wszyscy lubimy tańczyć. Niektórym z nas taniec kojarzy się z przykrym obowiązkiem, do którego zostajemy zmuszeni na weselu czy innej okazjonalnej imprezie. Spokojnie, część z nas, której nigdy nie namówicie do tańca, na szczęście nie jest aż tak wielka. Poza tym możecie nas do tej czynności skutecznie przekonać. A przecież potraficie to doskonale!

Zmysłowe ruchy sprawiają, że nie możemy oderwać wzroku od kobiety, która je wykonuje. Cóż… nasza wyobraźnie po prostu zaczyna się w tym momencie bardzo uaktywniać i czasami nawet sprawia, że przenosimy się w myślach do sypialni. Nie pokazujcie jednak na parkiecie wszystkiego. Te bardziej intymne prezentacje zostawcie na później, kiedy już się lepiej poznamy.