Jak stać się kochankiem idealnym

fot.123rf

Co to znaczy być dobrym kochankiem? Mniej więcej to samo co być inteligentnym seksualnie. Czyli mieć świadomość własnych uczuć, potrzeb oraz ograniczeń. Umieć prosić o to, co nam sprawia przyjemność (i odczytywać potrzeby partnerki), ale też umieć odmawiać (i przyjmować odmowę drugiej strony). Jak zostać takim kochankiem, wyjaśnia psychoterapeuta Michał Pozdał.
Dobrym kochankiem można zostać w bardzo prosty sposób – spełniając określone warunki. Po pierwsze, potrzebna jest rozwinięta inteligencja emocjonalna, która daje umiejętność współodczuwania, czyli wczuwania się w pragnienia drugiej osoby, w jej przeżywanie przyjemności, ale też bólu czy niechęci (co powinno powodować wówczas automatyczne wycofanie się z danego obszaru ciała czy danej formy pieszczoty). Dobry kochanek zwykle ma także dobry kontakt ze swoim ciałem, co pozwala mu nie tylko na odczuwanie przyjemności i daje świadomość własnych potrzeb, ale też umożliwia wykonywanie właściwych ruchów czy przyjmowanie odpowiednich pozycji w seksie.

Przyda się też odpowiednia osobowość – otwarta na doświadczanie nowych rzeczy i odkrywanie własnych pokładów podniecenia i możliwości seksualnych. Oraz odpowiedni temperament – dość energetyczny i nie za bardzo nerwowy. Niezbędne będzie odpowiednie wychowanie – nie zanadto restrykcyjne i hamujące, dające przyzwolenie na różne doświadczenia, na przeżywanie przyjemności i cieszenie się własnym ciałem. Oraz dorastanie w odpowiedniej kulturze – niepiętnującej ciała i przyjemności, lecz afirmującej seks jako ważną, dobrą i zalecaną aktywność tworzącą więź.

Czyli dobrym kochankiem można zostać w prosty, choć dla niewielu łatwy do osiągnięcia sposób.

Gdzie szukać porad na temat seksu

Żyjemy w kulturze, w której dialog na temat seksu toczy się dopiero od niedawna i głosy piętnujące mieszają się w nim z tonem pochwalnym. Przez to wychowanie dzieci (zwłaszcza w rodzinach religijnych) nadal odcina nas od ciała, a otwarta osobowość i temperament seksualny są hamowane. To wszystko nie sprzyja wykształceniu się w chłopcach cech dobrych kochanków. Zwłaszcza że do niedawna chłopcy według społecznego nakazu ani nie płakali, ani nie odczuwali, a tym bardziej nie współodczuwali (takie wynosili z domu przekonania).

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »