Jakie typy męskie możesz spotkać na wakacjach?

123rf.com

Bez względu na to, dokąd się wybierasz, pewnie spotkasz tych mężczyzn. Listę najciekawszych wakacyjnych „okazów” przygotował serwis ZaadoptujFaceta.

Seba 2.0

Niezmiennie, Seba jest krótko ostrzyżonym pakerem. Coraz rzadziej zobaczysz go jednak w koszulce na ramiączkach. Swoje ulubione sportowe marki zamienia na bardziej szykowne, ale zawsze dobiera ciuchy w za małym rozmiarze. Mięśnie XXL, polówka ze stojącym kołnierzem, świeżo spieczona skóra po solarium oraz tribal na przedramieniu – to są jego najczęstsze znaki rozpoznawcze. W hotelowej dyskotece z łatwością można go pomylić z ochroniarzem.

Fan Disco Polo

Najgorszy wcale nie jest jego gust muzyczny ani fakt, że puszcza ulubione przeboje (z telefonu komórkowego) nie tylko na plaży, ale i podczas górskiej wędrówki, na której spodziewałaś się raczej szumu drzew, potoku i śpiewu ptaków. Najgorsza nie jest też jego fryzura – żel (wersja „efekt mokrych włosów”), irokez lub włosy w zaniku, lecz przekonanie, że może cię poderwać na żenujące teksty, Okaz preferuje życie stadne. Jest też fanem motoryzacji w wydaniu pseudo-tunning (podświetlana podwozie i naklejki z promieniami ognia na drzwiach).

Casanova

Casanova we Władysławowie, Zakopanem lub Kazimierzu Dolnym? Tak, to możliwe! Coraz częściej panowie o wysublimowanym guście pojawiają się w zasięgu wzroku. Z wyglądu przypomina ponętnego Włocha prosto z pokazu Dolce&Gabbana. Samiec Alfa, opalony na brąz, ma wybalsamowane ciało, Ray-bany na czubku nosa i dumnym krokiem przechadza się po plaży w kusych kąpielówkach w tę i z powrotem – tylko po to, by zwrócić na siebie uwagę. Uważaj, żeby to nie była tylko fasada! Choć pierwsze wrażenie jest istotne, dane z aplikacji randkowej ZaadoptujFaceta pokazują, że ważniejsze będzie jednak to, czy będziesz miała z nim o czym rozmawiać.

Szczwany lis

Wstaje przed wszystkimi. „Na głodnego” udaje się na plażę, gdzie przed 7 rano rozstawia swój parawan lub ręcznik przy basenie. Wybiera najbardziej nasłonecznione miejsce po to, by wylegiwać się całymi dniami… w cieniu parasola. Najgroźniejszą odmianą szczwanego lisa jest lis-bezwstydnik. Okaz na stale zadomowił się w gorącym klimacie polskich kurortów. Jego znak rozpoznawczy to rozpięta koszulka i sierść na klatce piersiowej. Czasami zupełnie zrzuca górną część garderoby. Starannie ćwiczy swój mięsień piwny – w hotelowym barze.

Wielkomiejski nieporadnik

Starannie wyprasowana koszula, beżowe spodenki i mokasyny – mimo niesprzyjającego klimatu i nieczystego powietrza w Krakowie i Warszawie, zadbane miejskie okazy jeszcze nie wyginęły. Uwielbiają pożywne śniadania na targach śniadaniowych, szejki, burgery i colę. Symbolem gatunku stało się dewastujące ich budżet awokado. Ponoć przez to warzywo nigdy nie kupią mieszkania, ale przynajmniej będą cię zabierali na wspaniałe wycieczki, będziecie razem czytali świetne książki i doskonale jedli. Reasumując: wszystko „naj”, wspaniale, świetnie i doskonale – do czasu, kiedy wymarzysz sobie stabilizacji. Ale to nie problem na wakacje!