Kiedy zaczyna się perwersja?

fot.123rf

Z seksem jest jak z jedzeniem tortu – nawet jeśli bywa słodko, to po pewnym czasie może zemdlić. Seksuolog Andrzej Depko wyjaśnia, gdzie kończy się pogoń za chęcią urozmaicenia, a zaczyna perwersja.
Czym tak naprawdę jest dewiacja? Przez lata pojęcie to pokutowało w społeczeństwie jako określenie nietypowych praktyk seksualnych. Powiedzenie komuś „ty dewiancie” oznacza tyle, co „ty zboczeńcu”. A to dlatego, że zachowania dewiacyjne nie mieszczą się w najbardziej pożądanym nurcie społecznym. Pamiętajmy jednak, że w momencie wprowadzenia tego pojęcia najbardziej pożądany nurt społeczny brzmiał: „seks jest powinnością małżeńską i służy prokreacji”. Do dewiacji zaliczano zatem wszystkie zachowania seksualne, które nie służyły zapłodnieniu: masturbację, seks oralny, analny, kontakty homoseksualne, biczowanie się czy odbywanie stosunków ze zwierzętami…

Ze względu na zdecydowanie negatywną konotację kulturowo-społeczną terminu dewiacja do współczesnej seksuologii wprowadzono pojęcie parafilii. Znaczy ono to samo co dewiacja, lecz tylko w sensie medycznym, i obejmuje zachowania, których wewnętrznie nie akceptujemy, ale czujemy przymus, by je podejmować. Cierpimy z ich powodu, bo spłycają naszą zdolność do nawiązywania głębszych relacji.

Z kolei perwersja obejmuje zachowania seksualne, które naruszają dobro innych ludzi. Perwert to ktoś, kto jest nastawiony tylko na realizowanie swoich egzotycznych potrzeb seksualnych, kosztem innych. Często ma okresy wyciszenia, które dają poczucie złudnej kontroli, a potem czas naporu seksualnego, kiedy najważniejsze staje się zrealizowanie jego potrzeb. Perwersyjny może być sadysta, który czerpie przyjemność z zadawania bólu wbrew oporowi drugiej strony. Związek sadysty i masochistki to z reguły bardzo silny i komplementarny układ. Zachowania BDSM są jednak bardzo zrytualizowane, przebiegają według ściśle zaplanowanego scenariusza. W jego ramach funkcjonują hasła bezpieczeństwa wyznaczające granice, których nie należy przekraczać. Ale skrzywdzić można nawet kogoś, kto czerpie przyjemność z odczuwania bólu. Na przykład wtedy, gdy partnerka, która zgodziła się na różne zachowania sadystyczne, w trakcie seksu zaczyna podawać hasła bezpieczeństwa, które mówią: „skończ natychmiast”, a partner nie kończy. Nadal zaspokaja swoją potrzebę, krzywdząc ją w sposób świadomy. Przykładem perwersyjnego zachowania jest też gwałt – czyli sytuacja, gdy ktoś napada na kobietę lub wykorzystuje osobę, która nie jest w stanie podjąć dobrowolnej decyzji o wejściu w kontakt seksualny, albo zmusza do seksu niepełnoletnią.

Podsumowując, jeżeli ktoś utrzymuje swoje zachowania pod kontrolą, jest dotknięty parafilią, ale nie krzywdzi innych. Perwersyjny staje się wtedy, gdy pozwala sobie na to, żeby jego impulsy dewiacyjne wzięły górę i powoduje cierpienie innych osób.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »