Miłość – przychodzi niespodziewanie, czy też można pomóc szczęściu?

Każda kobieta chciałaby żyć w szczęśliwym związku. Czasem, żeby to osiągnąć, potrzebny jest perfekcyjny plan. Znajdziesz go w książce „Jak upolować miłość„.

Portale i aplikacje randkowe święcą dzisiaj triumfy. A co z miłością od pierwszego wejrzenia, czy nadal w nią wierzymy? Wielu z nas tak, ale czy słusznie? Iwona Firmanty, autorka książki Jak upolować miłość odpowiada niejednoznacznie: jeśli wiemy kogo chcemy spotkać, powinniśmy obracać się w takim środowisku, wówczas miłość od pierwszego wejrzenia jest jak najbardziej możliwa. A więc możemy mieć szczęście w miłości, ale warto mu trochę pomóc. Pierwszy krok, to dobrze poznać siebie i doprecyzować, kogo tak naprawdę szukamy.

Pokochać samą siebie. To pierwszy i najważniejszy krok do realizacji planu stworzenia szczęśliwego związku.

Poznać (i pokochać) siebie, to znaczy zrozumieć swoją osobowość i zachowania, które pozwoliły nam dostosować się do warunków, w jakich żyliśmy na przykład styl miłości, jaki znamy z czasów dzieciństwa. To poznanie własnego indywidualnego sytemu wartości, skupienie się na sobie, przy jednoczesnym zachowaniu empatii. A także zastanowienie się co daje nam radość w życiu i odnalezienie swoich pasji, ponieważ to daje nam energię i siłę do działania. Wiele dojrzałych, niezależnych kobiet wstydzi się swoich potrzeb i skupia się na tym, co bezpieczniejsze, przede wszystkim pracy. Bardzo często zakładają „zbroję”, by przetrwać w życiu zawodowym i zapominają ją zdjąć w życiu prywatnym. Dopóki kobieta nie pozna samej siebie i nie odpuści sobie w niektórych obszarach, nie będzie żyła własnym życiem i nie zrobi w nim miejsca dla drugiej osoby.

Uświadomienie sobie tego, jak chcemy, żeby wyglądało nasze życie prywatne, jest kluczowe. Wtedy możemy określić cel naszych poszukiwań. Mówiąc wprost chodzi o to, żeby zastanowić się, jaki ten nasz partner ma być, zarówno, jeśli chodzi o charakter, jak i wygląd. Ważne jest określenie, na jakie nasze potrzeby ma on odpowiadać. W końcu teraz już je znamy. Będąc tak pewną siebie, swoich wartości i upodobań, możemy zacząć się rozglądać. Trzeba jednak uważać, aby nie wpaść w pułapkę, którą zastawiają portale i aplikacje randkowe. Jeśli za bardzo skupimy się na cechach fizycznych, możemy odtrącić całkiem fajnego kandydata, który będzie miał na przykład kolor włosów nie wpisujący się w nasz typ. Częstym błędem jest skupianie się na drobiazgach. Lepiej zastanowić się, czego na pewno nie zaakceptujemy i odpuszczać coś, co będzie bzdurą, bo ważna jest przecież osobowość i jego stosunek do partnerki.

Największe szanse na znalezienie partnera, z którym uda nam się stworzyć szczęśliwy związek mamy obracając się w miejscach związanych z naszymi zainteresowaniami. Róbmy to, co lubimy, co sprawia nam przyjemność, co jest naszą pasją.

Prawdopodobieństwo, że mężczyzna marzeń zaczepi nas na ulicy i zaprosi na randkę, jest stosunkowo nieduże, ale kłamstwem byłoby napisanie, że takie rzeczy absolutnie nie mogą się wydarzyć. Warto zachować w sobie odrobinę romantyzmu i gotowości na to, że miłość może przyjść niespodziewanie, bo w przeciwnym razie moglibyśmy ją przegapić.

O autorce:

Iwona Firmanty psycholożka, socjolożka, trenerka umiejętności osobistych i coach kadry menedżerskiej. Założycielka Firmy Szkoleniowej Human Skills oraz projektu Sensualna Kobieta Biznesu, który wspiera osobisty i zawodowy rozwój kobiet. Ekspert z zakresu umiejętności interpersonalnych, efektywności osobistej, komunikacji, wystąpień publicznych i budowania relacji. Ceniona nie tylko za merytoryczność, ale też osobowość i poczucie humoru.

Zobacz wywiad z Iwoną Firmanty