Akceptacja w związku

Na czym polega akceptacja w związku
123rf.com

AKCEPTACJA – z łaciny acceptatio: dosł. przyjmowanie – oznacza wyrażenie zgody, aprobatę, potwierdzenie dla czegoś lub kogoś.Umieszczając to pojęcie w naszym alfabecie, mam na myśli ten stan, w którym potrafimy odnieść się ze spokojem do faktów.

Po co ludziom coaching?
Joanna Godecka, dyplomowany lifecoach

Akceptacja nie oznacza aprobaty. Jest bliższa nieosądzaniu, przyjmowaniu spraw takimi, jakimi są. Dlaczego się tu znalazła? Ponieważ nasze opinie i osądy dotyczące nas samych oraz otaczających nas ludzi decydują o tym, czy czujemy się szczęśliwi, czy też nie.

Możesz codziennie, patrząc w lustro – mówić sobie, że masz za grube uda albo za mały biust, pozbawiając się w ten sposób poczucia atrakcyjności i zadowolenia z siebie. Możesz także – a jest to twój wybór – stwierdzić fakt: moje udo ma w obwodzie 52 cm, noszę biustonosz w rozmiarze 75 A. I akceptuję to. W ten sposób negatywną ocenę zamieniasz w fakt, którego nie używasz już dłużej do dręczenia siebie.

Akceptacja przesądza też o tym, czy w naszym związku partnerskim koncentrujemy się na tym, co nas dzieli czy łączy.

Oto przykład:

Ewa w czasie sesji skarżyła się na zachowanie swojego męża. „ Mam dość tego, że gdy wraca do domu, wciąż pochłonięty jest zawodowymi sprawami. Sprawdza maile, telefonuje, siedzi przy komputerze. Ja też pracuję, jestem ambitna, ale potrzebuję w domu prywatności i relaksu. On nie potrafi się wyluzować. Z tego powodu prawie każdy wieczór jest zmarnowany albo nawet kończy się kłótnią. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz się kochaliśmy, a atmosfera jest coraz gorsza. Zaczynam myśleć z niepokojem o naszej przyszłości. ”

Poprosiłam Ewę, by spróbowała odkryć, jakie emocje i niezaspokojone potrzeby męża mogą manifestować się w tych codziennych zachowaniach. Ewa po namyśle doszła do wniosku, że mąż jest zestresowany bo czuje silną presję, dlatego też trudno mu „wyluzować”. Kłótnie są wynikiem zmęczenia i napięcia. Wystarczyłoby w tej sytuacji zachować się bardziej empatycznie.

Uznała, że skoro mąż przychodzi z pracy zestresowany, powinna to zaakceptować. Choć wolałaby spędzić wieczór inaczej, nie będzie robiła problemu. Zastanowi się także nad tym, co mogłoby pomóc mężowi w odzyskaniu dobrego samopoczucia.

Oto, jak zrozumienie faktów i idąca za nim akceptacja pozwala nam bardziej wyrozumiale spojrzeć na sytuację, która coraz częściej doprowadzała do spięć.