Czy randkowanie w Internecie zabija miłość?

123rf.com

Przez dekady ludzie najczęściej poznawali w szkole, pracy lub przez znajomych. Teraz poznają się głównie w wirtualnej rzeczywistości. Czy wirtual sprzyja miłości?
Ostatnio znajoma zwierzyła mi się, że nie wyobraża sobie własnej odpowiedzi, gdy jej dziecko zapyta ją o to, gdzie poznałaś tatusia.”Przecież nie powiem mu, że przez Internet” – żaliła się. A spotkali się na przeznaczeni.pl.

Wtajemniczeni wiedzą, niewtajemniczonym już tłumaczę: przeznaczeni.pl to portal randkowy. Choć dość specyficzny, bo przeznaczony dla „ludzi z wartościami” (co oznacza przede wszystkim praktykujących katolików), pod jednym względem nie różni się od innych portali: logujemy się na nim po to, by spotkać drugą połówkę. Takich portali jest masa, a ostatnio coraz częściej się mówi, że Facebook również spełnia rolę portalu randkowego. Co więcej, jest lepszy, bo bardziej interaktywny, a nowy znajomy, który – kto wie – może okazać się tym jedynym, ma szansę nie tylko zobaczyć nasze liczne zdjęcia w najlepszych pozach z wakacji w egzotycznych krajach, ale – śledząc nasze posty – od razu zrozumie, że ma do czynienia z inteligentną osobą, która dysponuje masą ciekawych przyjaciół i ma życie pełne przygód! Już tylko krok od zakochania.

Nasi rodzice zawierali znajomości i poznawali miłości w szkole, na studiach i w pracy lub przez wspólnych znajomych czy rodzinę. My poznajemy ludzi przez znajomych lub przez Internet. Kolejne badania pokazują, że z roku na rok coraz więcej czasu spędzamy nie tylko na Facebooku ale w ogóle w sieci, w tym oczywiście – poszukujący – na portalach randkowych.Wirtualna rzeczywistość staje się naszym życiem.

Zjawisko to cały czas fascynuje psychologów, socjologów, naukowców w ogóle, bo po co marnować czas w wirtualnej rzeczywistości, skoro tyle ludzi czeka na nas w prawdziwym życiu.