Jak przyciągnąć bratnią duszę?

123rf.com

Wiosną budzą się zmysły, które spały zimą. O tej porze roku może dotkliwej niż kiedy indziej doskwiera nam samotność. Marzymy o spotkaniu z kimś, kto będzie nas kochał, rozumiał, przytulał. Czy są sposoby na to, by przyciągnąć do życia bratnią duszę? Tak. Należy zmienić szkodliwe przekonania na temat związku. Pokochać siebie. Pożegnać dawne miłości. Określić kim jest wymarzony mężczyzna i żyć tak jakby już się pojawił.
Jesteś sama, bywasz samotna. Może oglądając komedie romantyczne, odczuwasz ukłucie smutku. Być może irytują cię problemy przyjaciółki, która ma męża lub narzeczonego. Nic dziwnego, bliskość jest tak niezmiernie głęboką i ważną potrzebą człowieka, że cały czas na nas czeka i nie da o sobie zapomnieć. A pojawi się w naszym życiu, kiedy będziemy na nią gotowi. Co oznacza gotowość na związek? Na spotkanie mężczyzny marzeń? Arielle Ford, autorka książki „Bratnia dusza”, która w amerykańskich mediach promuje świadome życie, uważa że w stworzeniu związku przeszkadza nam:
1. Brak wiary, że na niego zasługujemy.
2. Brak miłości własnej.
3. Bagaż emocjonalny z przeszłości.

Może masz za sobą nieudany związek albo już długo czekasz na spełnienie z drugim człowiekiem. Poddałaś się i przestałaś wierzyć, że gdzieś istnieje twoja bratnia dusza. Ktoś, z kim możesz być szczęśliwa, ktoś odpowiedni dla ciebie. Gdy serce pragnie się zakochać, a umysł upiera się, że jest to niemożliwe, pojawia się konflikt wewnętrzny, który uniemożliwia podjęcie działań czy dostrzeżenie otaczających sposobności do zakochania się. To tak jakbyśmy krzyczały jednocześnie „Zasługuję na miłość” i „Nigdy jej nie doświadczę”. Wysyłamy sprzeczny przekaz. Tymczasem przyciągamy do siebie ludzi i wydarzenia zgodne ze swoim stanem wewnętrznym. Wiara i świadomość, że gdzieś żyje twoja bratnia dusza, stanowią pierwszy zasadniczy krok na drodze do znalezienia partnera. Nie możesz oczywiście wiedzieć jak, gdzie lub kiedy on się pojawi. Twoim zadaniem na początek jest zacząć pielęgnować przekonanie, że odnajdziecie się, gdy nadejdzie