Życie w związku – czego musisz się nauczyć na długim dystansie, część IV

123rf.com

Mijają kolejne miesiące waszego związku, a proza życia coraz częściej odbiera radości bycia we dwoje. Jak temu zapobiec?
Zanim zaczniesz to czytać, zajrzyj do części I, części II.

I części III.
Trudno jest podtrzymywać temperaturę w związku, gdy wraca się wieczorem po ciężkim dniu pracy, lodówka zieje pustką, pies chce na dwór, łazienka przypomina teren po przejściu huraganu Katrina a ukochany leży na kanapie i odsapuje po swojej pracowej gehennie. Co zrobić, by jednak zaliczyć tern dzień, a przynajmniej wieczór, do udanych? Oto kilka propozycji.

  • zacznij od początku, czyli od poranka. Zrób kawę/herbatę, wyciśnij sok i zanieś do łóżka ukochanemu. Wspólnie celebrujcie pierwsze chwile dnia, opowiedzcie sobie, co was czeka. Jeśli masz siłę wstać pół godziny wcześniej i przygotować królewskie śniadanie – zrób to. To najmilszy początek dnia, gdy można z ukochaną osobą spokojnie zjeść śniadanie.
  • wieczorem, zamiast rzucić gazetą w leżącego na kanapie partnera, przytul się do niego, wycałuj po całym dniu niewidzenia. Wymyślcie wspólną kolację, spacer, coś, co wyrwie was z popracowego otępienia. Może basen albo partyjka szachów do wina?
  • kiedy twój partner chce z tobą coś omówić, pogadać, zastanowić się nad czymś wspólnie, nie odmawiaj mu, nie przekładaj na wieczne „potem”, tylko wysłuchaj od razu. Na pewno to doceni.
  • planuj wspólny czas. To co, że codziennie się widzicie? W weekend obudźcie się w innym miejscu, robiąc inne rzeczy niż zwykle. Jeśli czas i energia ci na to pozwala, wymyśl coś w tygodniu, co wybije was z rytmu rutyny. Zaproś go na kolację, wręcz mały upominek bez powodu, zaskocz wejściówkami do teatru czy biletami na mecz ulubionej drużyny.