Rozbudź apetyt na nowe doznania – 5 propozycji na zmysłowe Walentynki

fot.123rf

Kwiaty i kolacja to nie przeżytek, ale jeśli po nich ma nastąpić wspólne oglądanie telewizji na kanapie, nie tędy droga! Jak sprawić, by Walentynki stały się okazją do sensualnego świętowania i pobudziły apetyt na morze nowych doznań?
Rozbudź pragnienie

Czy prowadziliście kiedyś grę erotyczną przez cały dzień? Jeśli nie, to idealny moment, by spróbować. Rozbudzajcie swoje zmysły stopniowo, możecie wysyłać sobie kuszące SMS-y: „Straszna ze mnie gapa… Wiesz, że zapomniałam dziś założyć majtki? ;)” albo „Właśnie wyobraziłem sobie Ciebie nago…” Sposób komunikacji dostosujcie do waszych preferencji: może być żartobliwie, kusząco i tajemniczo, a nawet barrrdzo pikantnie. Apetyt rozbudzany przez cały dzień zaowocuje niezwykłymi doznaniami, gdy już się spotkacie i dacie upust swoim żądzom.

Otwórzcie się na nowe doznania

Walentynki to świetna okazja, by do życia erotycznego wprowadzić nowy element. Porozmawiajcie wcześniej o swoich fantazjach i potrzebach. Gadżet, który wybierzecie, powinien na nie odpowiadać. – Ważne jest, by przy wyborze wspólnego gadżetu kierować się dobrem jednej i drugiej strony. To, co ma ubarwić życie erotyczne pary, powinno podobać się obojgu partnerom. Jeśli chcecie wspólnie przeżyć upojne chwile, nie wybierajcie partnerowi zabawki z egoistycznych pobudek – tłumaczy Anna Moderska, edukatorka seksualna, ekspertka współpracująca z Fun Factory, producentem gadżetów erotycznych na świecie. Jeśli chcecie zamienić się rolami i oddać kontrolę drugiej stronie, dobrym rozwiązaniem może być szarfa do związania nadgarstków, maska na oczy lub packa do klapsów czy gorętszych scenariuszy. Opcją dla bardziej otwartych jest dwustronne dildo z funkcją wibrowania, które partnerzy mogą używać jednocześnie – partnerka do stymulacji waginalnej, a partner analnej.

Wyostrz zmysły wyłączając jeden z nich

Kiedy „wyłączysz” jeden ze zmysłów, pozostałe będą bardziej wyczulone. To pozwoli na powtórne, lepsze poznanie ciała partnera. W wersji podstawowej to pomysł do zastosowania w sypialni. Wersja dla odważnych: jedno z partnerów zabiera drugie w podróż z opaską na oczach. Rezerwuje wcześniej pokój w hotelu lub pensjonacie i trzyma to w sekrecie. Bez niespodzianki nie będzie dobrej zabawy! W trakcie przejazdu, rozbudza ciekawość drugiej strony: używając np. wcześniej nieznanych perfum. W tym scenariuszu należy umieć sobie ufać! Jeśli druga strona nie znosi braku kontroli i bardzo źle reaguje na niespodzianki, lepiej ostrożnie wprowadzać scenariusz.

Walentynki w tropikach

Nie trzeba wyjeżdżać na Hawaje, by spędzić ten dzień w egzotycznej atmosferze. Odpowiednio zaaranżowana przestrzeń, drink o smaku tropikalnych owoców, olejek do masażu o zapachu ylang-ylang lub tahitańskiej gardenii i już się jest z dala od zimy i mrozu.

Kolacja z afrodyzjakiem

Wyznawcy zasady „przez żołądek do serca” mogą ubarwić sobie walentynkową kolację dodając do potraw składniki, które są afrodyzjakami. Mistrzowie kuchni niech zaserwują ostrygi lub przegrzebki, zwane inaczej małżami Świętego Jakuba, w niecodziennej odsłonie, np. po tajsku lub z truflowym sosem. Mniej zaprawieni w kulinarnym boju mogą skorzystać z afrodyzjaków łatwiejszych do zastosowania w kuchni: czekolady, truskawek, czerwonego wina, papryczek chilli. A po wspólnej kolacji wcale nie musicie się przenosić do sypialni – może to właśnie kuchenny blat okaże się dobrym miejscem na pikantny deser?