10 innych metod na orgazm

kobiecy orgazm
123rf.com

Gdy mówimy o orgazmach ze stymulacji genitaliów, sprawa wydaje się dość oczywista. A co z resztą ciała? Czy są orgazmy indukowane czymś innym niż grą wstępną i seksem? Są i jest ich całkiem sporo. Nie nazwę ich dziwnymi drogami do osiagnięcia orgazmu, bo przecież są zupełnie naturalne, nawet jeżeli jedna z nich to choroba. Naturalne są też dlatego, że pokazują, że całe nasze kobiece ciało i umysł to jedna wielka strefa erogenna.
Oto 10 mniej lub bardziej zaskakujących metod na dochodzenie na szczyt.

1. Aktywność fizyczna. Orgazmy w czasie sportu spowodowane zarówno intensywnym ruchem, jak i pobudzeniem rdzenia kręgowego oraz produkcją hormonów. Podobno joga (praca mięśniami dnia miednicy zwłaszcza) i pływanie rządzą, ale świetne także są ćwiczenia z siłowni – wzmacnianie ud, pośladków i bioder. Nie wymienię jazdy konnej, bo to zdecydowanie za proste. Tężyzna fizyczna i przyjemność. Może jednak warto zapisać się na fitness jesienią.

2. Stymulacja sutków i karmienie piersią. Sutki niektórych kobiet są tak wrażliwe na pieszczoty, że nawet ich niewielkie pobudzenie owocuje pełnym, intensywnym orgazmem. Co dopiero mówić o matkach karmiących swoje dzieci piersią? Przy karmieniu oksytocyny wydziela się tyle, że uniknięcie orgazmu wydaje sie wyczynem.

3. Poród. Może i brzmi dziwnie, ale w końcu mówimy o tych samych strefach, tylko innej stymulacji. Kobiety rodzące w wodzie, świadomie, które nie boją sie porodu i mają do niego właściwe przygotowanie, często relacjonują wrażenia orgazmiczne, które na dodatek uśmierzają ból. Jedna z teorii o sensowności posiadania strefy G przez kobiety mówi właśnie o tym, że przemieszczająca się przez kanał rodny główka dziecka uciska strefę G, prowokując orgazm i zmniejszając ból porodu. Do wypróbowania osobiście.

4. Fantazje i sny. Na początku tylko Betty Dodson mówiła, że porządnie przykładając się do fantazji seksualnych, możemy spowodować u siebie orgazm. Z czasem i wraz z rozwojem badań przy pomocy tomografii komputerowej odkryto i opisano liczną grupę kobiet, które dochodzą przez samo wyobrażanie sobie aktu seksualnego. Bez dodatkowej stymulacji ciała. Podobny mechanizm działa, gdy mamy sen zakończony orgazmem, choć wtedy nie decydujemy świadomie o kształcie naszych fantazji. W każdym przypadku – polecane!

5. Masaż. Fakt, że intensywne pobudzenie ciała masażem skutkuje odczuciem przyjemności to oczywistość. Jednak pewna grupa kobiet posiada fascynująca zdolność – mogą osiągać orgazmy ze stref innych niż erogenne. Na przykład z masażu stóp, dłoni, masażu ciała z pominięciem genitaliów. Prośba o podrapanie po plecach nabiera zupełnie innego znaczenia.

6. Syndrom Stałego Pobudzenia Seksualnego (Permanent Sexual Arousal Syndrome, PSAS). Wcale nie zabawne, bo to męcząca przypadłość oznaczająca permanentne przekrwienie genitaliów. Może dawać kilkadziesiąt, kilkaset niechcianych i nieoczekiwanych orgazmów dziennie. Ciężko na tym etapie mówić o rozkoszy czy przyjemności.