Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

Seryjni monogamiści. Czy szukanie miłości ma sens?

23 marca 2016 in Seks by Joanna Olekszyk
Według prof. Bogdana Wojciszke miłość się nam po prostu przydarza. Czy szukanie jej ma zatem jakiś sens? I czy to dobrze, że dzisiaj głównie na uczuciu opieramy nasze związki?

To my szukamy miłości czy miłość sama nas znajduje?

Powiedziałbym, że to drugie. W naszym szeroko pojętym kręgu kulturowym od 50 do 60 proc. ludzi wyznaje, że to się po prostu stało, zakochali się. Nie chodzimy po świecie z zamiarem i silnym postanowieniem zakochania się – to po prostu nas dopada.

Czy można zrobić coś, żeby zwiększyć swoje szanse w tej materii? Może być bardziej uważnym, otwartym?

Miłość to bardziej stan ducha tego, kto kocha, niż rezultat tego, jacy są ci, których kochamy. Czyli to nie cechy charakteru obiektu decydują o naszym zakochaniu. Jeśli miałbym sformułować tu jakieś zalecenie, to mogłoby ono brzmieć tak: Jeżeli chcesz się zakochać, to rób coś ekscytującego. Wtedy jest duża szansa, że dostrzeżesz kogoś, kto cię zauroczy. Jest jednak jeden warunek – ta osoba już na samym początku musi ci się spodobać. W stanie ekscytacji pierwsze wrażenie się potęguje i łatwiej może przerodzić się w zakochanie. Jesteśmy wtedy bardziej „podatni” na miłość. I są na to dowody w postaci wielu badań.

Ma pan na myśli eksperyment z mostkiem? To dosyć znane badanie, w którym mężczyźni przechodzili przez chwiejny mostek, na końcu którego czekała na nich piękna modelka. W nagrodę dawała im swój numer telefonu. Okazało się, że im mniej stabilny był mostek, tym uczestnicy częściej do niej dzwonili. Adrenalina, jaką odczuwali, zwiększała atrakcyjność dziewczyny.

Ten eksperyment, jak  wiele innych podobnych, pokazał, że ekscytacja biologiczna w konsekwencji wysiłku fizycznego powoduje u badanych podniesienie atrakcyjności już i tak atrakcyjnych kobiet, jakie spotykali podczas eksperymentów. Co ważne, jeśli przed badaniem uczestnicy uznali dane kobiety za ładne, to ich atrakcyjność pod wpływem adrenaliny się zwiększała, a jeśli uznali je za mało atrakcyjne, to po przejściu przez most bardziej się im nie podobały.

Czyli uprawiajmy sport, podróżujmy, podejmujmy różne aktywności – będziemy mieli więcej okazji, by spotkała nas miłość. Ale też nie rozglądajmy się za daleko. W książce „Alfabet miłości“ przywołuje pan inny eksperyment: okazało się, że ludzie, którzy siadali obok siebie na wykładach, częściej się później zaprzyjaźniali. Rozwojowi uczucia sprzyja bliskie sąsiedztwo?

Kiedyś ludzie byli znacznie mniej kochliwi niż teraz, bo występowało ograniczenie terytorialne. Poruszali się przede wszystkim pieszo lub na rowerach, o wiele rzadziej przemieszczali się zorganizowanym transportem i nieczęsto podróżowali w dalekie zakątki kraju czy świata. Dlatego też ponad połowa małżeństw w latach 60. była zawierana między osobami, które mieszkały mniej niż 10 kilometrów od siebie. Ta bariera geograficzna obecnie w ogóle zniknęła, głównie dzięki Internetowi.

Strony: 1 2 3


Warsztaty Wojciecha Eichelbergera w wersji online

Nie wstydź się wizyty u urologa! Działaj!

Patrząc na wydłużające się kolejki do lekarzy – szczególnie specjalistów – oraz czytając raporty o wydatkach ponoszonych na leki, można dojść do wniosku, że Polacy ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI