Tomasz Srebnicki – porady: Nie ufam mężczyznom

fot.123rf

Wiele moich pacjentek, które mają problemy z zaufaniem, nie ufa sobie na przykład w tym, że są wystarczająco dobre, ważne i zasługujące na miłość na tyle, aby ktoś tak naprawdę i bez podtekstów chciał z nimi być.
Mam 32 lata, a za sobą dwa poważne związki. W pierwszym partner mnie zdradzał (byliśmy ze sobą trzy lata), drugi to moje małżeństwo, które po dwóch i pół roku zakończyło się rozwodem – powodem był alkohol, zdrada i prawdopodobnie homoseksualizm. Chciałabym ułożyć sobie na nowo życie, ale nie ufam mężczyznom. Poznałam kogoś, kto jest mi bliski, ale nie mogę pozbyć się tej nieufności także wobec niego i mówię mu o tym otwarcie. Tłumaczy mi na okrągło, że w ten sposób nic nie zbudujemy. Rozumiem go, a jednak za chwilę myślę swoje… I tak w kółko. Czuję się jak paranoiczka, a on traci powoli do mnie cierpliwość. Jak mogę sobie pomóc? Może powinnam iść do jakiegoś specjalisty?

TOMASZ.SREBNICKICóż, po doświadczeniu zdrady jednego mężczyzny oraz alkoholizmu i homoseksualizmu drugiego trudno dziwić się pewnej rezerwie, z którą zaczęłaś traktować kolejny związek. Jednak… zaciekaw się, proszę, tym, co prowadzi nie do tego, że nie ufasz, tylko dlaczego mówisz kolejnemu partnerowi, że nie ufasz. Rozumiem, że być może w Twoim postrzeganiu mówienie tego może czemuś zapobiec, bo partner będzie pracować nad tym, żebyś się czuła bezpiecznie. Ciekawe jest także, że pomimo braku zaufania wchodzisz w kolejną relację. Zastanawiałaś się, dlaczego tak robisz? Wyobrażam sobie, że odpowiesz: „Bo w końcu chcę zaufać”. Pytanie tylko komu? Jemu czy sobie? W jakim aspekcie nie ufasz sobie? Wiele moich pacjentek, które mają problemy z zaufaniem, nie ufa sobie na przykład w tym, że są wystarczająco dobre, ważne i zasługujące na miłość na tyle, aby ktoś tak naprawdę i bez podtekstów chciał z nimi być. Paradoksalnie, wybierają sobie partnerów myślących bardzo podobnie… A to w prostej linii prowadzi do rozwoju relacji opartych na braku zaufania i manipulacji. Czy powinnaś udać się do specjalisty? Uważam, że tak… W końcu to już trzeci facet, z którym masz jakiś kłopot.

dr n. med. Tomasz Srebnicki certyfikowany psychoterapeuta poznawczo-behawioralny, asystent na WUM, dyrektor dydaktyczny, wykładowca w Centrum Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej www.cbt.pl

Więcej listów od czytelników znajdziesz w każdym numerze SENSu w rubryce Listy do psychoterapeuty.

Masz problem, z którym nie możesz sobie poradzić? Napisz do naszego eksperta: sens@zwierciadlo.pl

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »