Wieczna kochanka

123rf.com

Dzisiejszy świat jest pełen kobiet, dla których bycie „tą trzecią” to świadomy wybór, przynajmniej w kwestii tego, że nie mają zamiaru posiadać mężczyzny na własność. To o co tak naprawdę im chodzi?!
Magda poznała Krzysztofa na urodzinowym przyjęciu u koleżanki. Przyszedł sam, bez żony, do dziś nie zapytała dlaczego. Miał obrączkę na palcu, ale jej to nie przeszkadzało. Bardziej skoncentrowała się na jego intelekcie i fakcie, że cudownie tańczył. Z przyjęcia wracali razem, a w kolejny weekend spotkali się na randce, która skończyła się w łóżku.

– Obydwoje tego pragnęliśmy. Byliśmy sobą tak zafascynowani, że to się musiało tak skończyć – opowiada Magda.

Ich romans trwa od trzech lat. Po roku, na kolejnym przyjęciu Magda poznała Elżbietę, jego żonę, i… zaprzyjaźniły się. – Bardzo lubię Elżbietę – mówi. – To naprawdę cudowna kobieta. Czy czuję się winna? Ani trochę. Ich małżeństwo to ich sprawa. Wiem, że czasami ze sobą sypiają, ale w ogóle mi to nie przeszkadza. To, co łączy mnie i Krzysztofa, to zupełnie coś innego. Jego małżeństwo na pewno tego nie zniszczy. Czy jestem o niego zazdrosna? Ani trochę. W zeszłe wakacje byliśmy wszyscy troje na działce znajomych i spaliśmy razem w jednym łóżku.

Komentując przypadek Magdy, wytrawny psychoanalityk pewnie zwróciłby uwagę, że pozostawanie w roli kochanki świadczy o nierozwiązanym konflikcie edypalnym. Kochanka funkcjonuje w roli małej dziewczynki, która wpycha się do sypialni rodziców i, rywalizując o ojca, próbuje ich rozdzielić. Magda przyznaje zresztą, że jako dziecko uwielbiała zasypiać pomiędzy rodzicami, ale ojciec zwykle odnosił ją do jej łóżeczka. Powtarzał, że jest jego małą księżniczką, ale kiedyś, kiedy w trójkę byli na wakacjach i spali w jednym pokoju, Magda usłyszała, jak rodzice się kochają. Przeraziło ją to i fascynowało równocześnie. Kiedy była nastolatką, matka stała się wobec niej bardziej krytyczna, często zarzucała mężowi, że za bardzo rozpieszcza córkę. Ojciec nie potrafił jawnie wystąpić przeciwko żonie, on i córka zaczęli mieć swoje sekrety.

Klasyka, tak dzieje się w wielu rodzinach. Jednak Magda wyraźnie powiela scenariusz rozdzielania rodziców, wchodzenia pomiędzy małżonków, posiadania z kochankiem/ojcem wspólnej tajemnicy. – Ona może jest jego żoną, ale to w moich ramionach on jęczy z rozkoszy, i nie chcę od niego niczego więcej – mówi. Bo Magda nie zamierza odebrać Elżbiecie męża. Jako dziecko wyraźnie czuła, że choć z ojcem jest bardzo blisko, to gdyby zdecydował się odejść od żony, ona straciłaby rodziców.

Znów jestem zakochana

Marta kolejny raz ma romans z żonatym mężczyzną. Z Wojtkiem łączy ją cudowny seks i nie chodzi tylko o stronę techniczną. Ich randki to prawdziwe święto. Wojtek uwielbia obsypywać ją prezentami, spędzają noce w eleganckich hotelach, od czasu do czasu gdzieś wyjeżdżają. Pikantne SMS-y w ciągu dnia i romantyczne e-maile są dopełnieniem miłosnego scenariusza.

– Tak właśnie chcę być traktowana – mówi Marta. – Nawet nie wiesz, do czego zdolny jest zakochany facet. Oczywiście, od czasu do czasu trzymam go na dystans. Kiedy widzę, że czuje się coraz bardziej pewny siebie, znikam mu na kilka dni albo grożę rozstaniem. Jego żona? A co ona ma z tym wspólnego? Wiadomo, że po kilku latach w związku miejsce miłości zajmuje rutyna, i właśnie na to nigdy w życiu się nie zdecyduję. Ślub to nie moja bajka, powiem więcej, z moich doświadczeń wynika, że nawet ognisty romans po czterech latach traci ogień. Wtedy szukam kolejnego kochanka.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »