Wstyd vs seks: o blokadach związanych z cielesnością i seksualnością

fot.123rf

Czy uczucie skrępowania może motywować do rozwoju? Jak rozpoznać swój indywidualny kod wstydu? I dlaczego kobiety wstydzą się bardziej? Andrzej Depko, seksuolog i neurolog, opowiada o przekraczaniu barier związanych z cielesnością i seksualnością.
Skąd się bierze wstyd? Czy się z nim rodzimy, czy nabywamy go pod wpływem treningu społecznego? Jako małe dzieci wstydu nie odczuwamy. Z czasem jednak reakcje rodziców zaczynają wywoływać u nas określone emocje w konkretnych sytuacjach. W drodze procesu wychowawczego uczymy się, że ciało dzieli się na części „dobre” i „złe”. Te „dobre” (jak nos czy ucho) mogą pozostać na wierzchu, a te „złe” (takie jak wzgórek łonowy u dziewczynek oraz siusiak u chłopców) należy zasłaniać. Jako dzieci nie wiemy, dlaczego tak jest, ale poprzez strofowanie dorosłych kształtowana jest u nas strefa tabu i świadomość jej przekraczania wywołuje z czasem uczucie wstydu. Wstyd jest więc emocją nabytą w procesie wychowania.

Dwie strony medalu

Są osoby, dla których uczucie wstydu może być na tyle motywujące do rozwoju, że postanowią zrobić wszystko, żeby nigdy więcej nie odczuwać tej emocji. Wtedy wstyd staje się pozytywnym impulsem rozwojowym. Ale dla innych lęk przed ponownym popełnieniem błędu może być tak silny, że doprowadzi do wycofania się z relacji. A nawet do unikania nowych znajomości.

Treść i zakres wstydu uwarunkowane są kulturowo. Często towarzyszy mu poczucie winy, bo te dwa stany są ze sobą bardzo blisko. Poczucie winy najczęściej związane jest z jakimś konkretnym zachowaniem, które przekracza pewną normę. Jeżeli w sytuacji erotycznej mężczyzna będzie miał przedwczesny wytrysk, odczuje poczucie winy z tego powodu, że nie zaspokoił swojej partnerki i jednocześnie będzie temu towarzyszył wstyd, że nie sprawdził się jako mężczyzna. Poczucie winy możemy mieć w sytuacji, gdy zostaniemy przyłapani przez partnera na erotycznym czacie z kimś innym. Będzie ono wynikało z faktu, że daliśmy się złapać, ale niekoniecznie będziemy odczuwać wstyd, skoro świadomie zdecydowaliśmy się na taką aktywność. Z drugiej strony możemy wstydzić się jakiejś skazy na ciele, np. owłosionej brodawki, której nie zdepilowaliśmy i w związku z tym nie wejdziemy w relację erotyczną, ponieważ krępujemy się już samej świadomości własnej niedoskonałości. Ale poczucia winy nie mamy.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »