Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

Decyzja o dziecku a planowanie kariery

fot.123rf
17 października 2016 in Parenting, Solidarność kobiet by redakcja
Szefowa, która trzyma cię za rękę na porodówce, koleżanka opóźniająca awans, żeby zastąpić cię w trakcie urlopu? To jest możliwe i dzieje się współcześnie. Firmy, w których panuje wysoka kultura pracy i kobieca solidarność, pozwalają bez obaw planować macierzyństwo i być spełnioną w pracy.

Jedna z bardziej kontrowersyjnych ostatnio akcji społecznych poruszała problem odkładania macierzyństwa przez kobiety dobrze sytuowane i robiące karierę. To, na czym akcja się nie skupia, to poznanie przyczyn, dla których kobiety uznają, że to nie jest jeszcze właściwy moment. Jedną z nich jest kwestia znalezienia odpowiedniego i odpowiedzialnego partnera. Drugą – konieczność zrobienia przerwy w karierze, co często wiąże się z ogromnym stresem. Na obecnym, dosyć agresywnym, rynku pracy rzadko która kobieta ma ten komfort, by nie obawiać się, że ciąża zablokuje jej awans lub że po powrocie z urlopu macierzyńskiego jej stanowisko zostanie zlikwidowane. Boją się, że jako młode mamy nie będą już tak dyspozycyjne jak wcześniej, że trudno pogodzić dwie tak istotne życiowe role. Na szczęście są firmy, które wspierają swoje pracownice zarówno w trakcie ciąży, jak i po powrocie do pracy. Wiedzą, że szczęśliwa matka jest nie tylko lepiej zorganizowana, ale też bardziej oddana pracy.

Twoje miejsce na ciebie czeka

Monika Dobosz w Provident Polska pracuje prawie 12 lat, obecnie zajmuje stanowisko specjalisty ds. bankowo-korporacyjnych w biurze bankowym. Od 11 miesięcy jest szczęśliwą mamą Zuzanny. Do pracy wróciła, gdy Zuzia skończyła dziewięć miesięcy. – Ten powrót był mi potrzebny. Kocham być mamą, ale do pełni szczęścia brakowało mi kontaktu z ludźmi – opowiada.

Wróciła na pełny etat, w bardziej dogodnych godzinach, od 8 do 16, dzięki czemu może spędzać więcej czasu z dzieckiem. Dodatkowo dopóki Zuzia nie skończy roku, pracuje cztery dni w tygodniu, w piątki wykorzystując urlop. Uważa, że takie rozwiązanie sprawdza się doskonale: – W pracy w 100 procentach jestem w stanie poświęcić się swoim obowiązkom i nie myśleć ciągle o Zuzi, ponieważ jest pod dobrą opieką niani. Wiem też, że mogę być spokojna w kwestii ewentualnych zwolnień wynikających z choroby dziecka, mój przełożony to rozumie, sam też ma dzieci. To bardziej ja mam z tym problem, czuję się niekomfortowo, gdy inni kończą za mnie pracę.

Nie ukrywa, że denerwowała się przed powrotem. Zastanawiała się, jak to będzie, czy pogodzi nowe obowiązki, czy się jeszcze do tego nadaje. Po tygodniu obawy się rozwiały, jej najbliższe współpracowniczki, Marzena i Asia, pomogły wdrożyć się w nowe obowiązki. Podczas nieobecności były w stałym kontakcie, Monika na bieżąco miała dostęp do informacji na temat tego, co zmienia się w firmie i ich dziale.

– Najważniejsza była jednak świadomość, że mam do czego wracać. Przełożony zapewnił mnie, że moje miejsce czeka, razem z biurkiem i komputerem – opowiada. – Poczułam ulgę, że wśród tylu zmian to pozostało stałe. Wiem, że w innych firmach nie zawsze jest tak komfortowo.

W jej dziale jest przewaga kobiet, wiele z nich jest już matkami, coraz więcej planuje w najbliższym czasie nimi zostać. – To pewnie duże wyzwanie dla szefostwa, ale mimo to nadal chcą zatrudniać kobiety – zauważa Monika. 

Strony: 1 2 3


Warsztaty Wojciecha Eichelbergera w wersji online

Nie wstydź się wizyty u urologa! Działaj!

Patrząc na wydłużające się kolejki do lekarzy – szczególnie specjalistów – oraz czytając raporty o wydatkach ponoszonych na leki, można dojść do wniosku, że Polacy ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI