Historia Gabrieli


SIŁA PASJI

Ludzie z pasją od dawna działali na mnie siłą swojego przyciągania. W ich towarzystwie dostawałam wypieków, poziom endorfin osiągał  apogeum, oczami wyobraźni widziałam ich w procesie twórczym i czułam, jak czerpię siłę z tego energetycznego źródła mocy.

Dorastałam, studiowałam, przeprowadzałam się, zostałam mamą – potrójną. Aż nagle dopadło mnie poczucie samotności i ogromna potrzeba poznania kobiet z pasją: wspierających się, inspirujących i tworzących wspólnotę. Czułam, że zgorzknieję jeszcze przed czterdziestką, jeśli czegoś nie zrobię!
Wpadłam na pomysł, trochę szalony, dlatego kuszący. Czekałam na impuls. Pewnego dnia przyszedł SMS. Znajoma poprosiła o pomoc. Potrzebowała pomysłu na wypromowanie świeżo otwartej kawiarnię.
Dla mnie to był ZNAK. Zabrałam dzieci, pojechałam do niej, by namówić ją na warsztat. Wreszcie nadeszła pozytywna odpowiedź. Zatem do dzieła – robimy Siłę Pasji!

Dziś zajmuję się wspieraniem Pasjonatek. Pomagam im wypromować się, czasem wyławiam je i pomagam wydobyć ich talent z pracowni, zaplecza, kuchni, czy szuflady.  Wyciągam je z domu, odciągam od komputera, zachęcam do pokazania się w działaniu i do zarażania pasją na imprezie, czy warsztacie w kreatywny sposób. Dodaję im odwagi, motywuję, wymyślamy scenariusz, organizuję całą resztę. Pomagam pokazać się na żywo, w akcji, stwarzam okazję, by posmakowały interakcji i poddały się fali radości, jaka płynie z inspirowania i ze wspólnego działania.

Cykl takich warsztatów nazwałam Siła Pasji. Od pierwszego wydarzenia lista była kompletna. Często robiłam powtórki, tak wiele kobiet chciało wziąć w nim udział. Dbam o integrację grupy, uważność na innych i twórcze działanie we wspólnocie.

Bawimy się świetnie, a przy tym każda strona czerpie korzyści. Tarnowskie pasjonatki dzielą się swoim know how, a uczestniczki inspirują się i działają pod okiem ekspertki. Tajna grupa założona przeze mnie na Facebooku ma jasno określony cel:
„ma służyć integracji, jest przeznaczona dla kobiet, które chcą dzielić się swoją pasją, inspirować nawzajem oraz współpracować ze sobą na zasadach wygrana-wygrana.“

I to się dzieje!

Naturalnie uruchomił się marketing szeptany – najodpowiedniejsza forma reklamy dla kreatywnych kobiet. Dla nas dzielenie się we wspólnocie i w radości  ma wartość, a nie jest typowym chwalaniem się, za którym nie przepadamy.

Mam marzenie, by zarazić tym całą Polskę, a może i Europę. Dlaczego nie? Kobiet z podobnymi potrzebami jest cała rzesza w każdym wieku. Jestem tego pewna!

Na warsztaty Siła Pasji przychodzą mamy z kilkuletnimi córeczkami, studentki, kobiety na emeryturze, czterdziestolatki. Przybywają z siostrami, przyjaciółkami, bądź same, bo brakuje im towarzystwa innych kobiet. I wychodzą uśmiechnięte, z wysokim poziomem oksytocyny, czują wsparcie: serdeczne, namacalne i trwałe. Wielka jest Kobieca Siła i Siła Pasji! Żeby nie być gołosłowną: fotorelacje z siedmiu już warsztatów można znaleźć na  www.KobiecaSila.pl. Zdjęcia mówią więcej niż słowa.

GABRIELA K.