Źródła: Wolni od stresu

Kulturalny sierpień

Dziś o miłym, ale dozwolonym
tylko dla dorosłych sposobie
na relaks. Seksu nie trzeba wprawdzie rekomendować,
ale już scenariusze gwarantujące wyrafinowaną grę wstępną
– jak najbardziej. Lato to
przecież czas przygód,
także erotycznych

Komunikacja: Język

A gdyby tak polscy parlamentarzyści od czasu do czasu się pobili jak ich
koledzy z Izby Gmin czy Dumy? Bójka byłaby bardziej szczera niż złośliwości i kłamstwa, którymi raczą siebie i nas podczas debat. Przemoc fizyczna jest jednak niepoprawna politycznie, natomiast przemoc słowna – dopuszczalna, a nawet społecznie akceptowana. I przestała być domeną jedynie polityków

Kulturalny lipiec

Kolorowymi kredkami namalujmy lipcowy krajobraz. Posłuchajmy muzyki, która przypomni nam, że mamy w sobie okruch nieba. A do tego film, który – dla równowagi – jest dowodem na to, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i potrzeba nam dużo… wyrozumiałości.

Przestrzeń zaśmieceni

Osiedla zamknięte, ogrodzone posesje,
w blokach kraty na piętrach broniące przywłaszczonego kawałka korytarza. Chcemy mieć i zaznaczać własne posiadanie. Dbamy o to, co swoje. Ale już to, co wspólne, traktujemy jako własność niczyją, którą można zaśmiecać i szpecić. Jednocześnie coraz większą frustrację budzi w nas brzydota i zaniedbanie publicznej przestrzeni. Dlaczego jej tak nie szanujemy?

Magiczna moc wakacji!

Lato, to ulubiona pora roku większości z nas. Słońce, ciepły wiaterek i moc letnich, soczystych owoców wprawia nas w błogi stan lenistwa.

Kulturalny czerwiec

Odkryć na nowo planszówki, przeżyć niezwykłą przygodę w puszczy, a potem obejrzeć
film o tym, że dorosłość nie jest wcale taka zła! To mój odstresowujący program na czerwiec. On przypomni nam,
jak przyjemna może być beztroska

Urzędy

Załatwienie czegoś w urzędach postrzegamy często niczym drogę przez mękę, a pracowników zza szyby jak zmorę codziennego życia. Czy jednak nasze frustracje związane z wizytami w instytucjach są uzasadnione?

Zaufanie zamiast zadufania

Ponurzy, podejrzliwi, ufamy tylko „swoim” – członkom rodziny i sąsiadom, pod warunkiem że ich dobrze znamy. Zachęcani
do działania na rzecz innych odpowiadamy często: „a co ja będę z tego miał?”. Taka postawa programowej wręcz nieufności bywa jednak źródłem niemałego stresu. Czy można to zmienić?