Puszczanie oczka

Oburzenia trwają coraz krócej. Do następnego kliknięcia. Najczęściej w Polsce oburza się na matki. My, naród wychowany w kulcie Matki Boskiej mamy widocznie sprecyzowaną wizję jak to macierzyństwo ma wyglądać. Jeden jest ten model i zna go np. Paweł Kukiz. Polityk ten oburzał się ostatnio tym, że posłanka Joanna Mucha brała udział w demonstracji na ulicach Warszawy zamiast siedzieć w domu z dziećmi. W dodatku rozwódka. Rozwódki w ogóle nie powinny się pokazywać publicznie. Ich zdanie nie jest ważne, gdyż ewidentnie zbłądziły. Rozwodnicy? To już inna sprawa, bo oni są przecież poszkodowani. Wiadomo, jak wredne i złe potrafią być kobiety, a byłe żony, to już w ogóle- masakra. Alimenciary. Na Malcie do niedawno nie było rozwodów—możnaby i takie prawo wprowadzić w Polsce. Najlepiej jednak zmodyfikować je na nasze potrzeby. Odchodzić mogliby tylko panowie. Rozwódki należy piętnować miast wpuszczać do Sejmu. Owszem, mleko się rozlało i kobiety weszły do polityki. Mamy nawet panią premier, no ale wiadomo, że to tylko marionetka, bo słucha się panów o podobnych wizjach jak poseł Kukiz. Posłanki nie powinny wychodzić z domu. Najlepiej niech działają w polityce z domu. Jedną ręką mieszając krupnik a drugą pomagając dzieciom w lekcjach. Jeśli wychodzą gdzieś same, to tylko do synagogi bądź spowiedzi albo do kosmetyczki. Głosować zaś mogą jakąś tam trzecią ręką. Działać w opozycji też mogą, ale tylko razem z mężem. Jak Danuta Wałęsa albo Zofia Romaszewska. Żadne tam rozwódki w polityce. Oczywiście, gdyby posłanka Mucha demonstrowała swoje poparcie dla programu posła Kukiza, to poseł nawet nie pamiętałby czy ponownie wyszła za mąż, z kim mieszka, ilu ma synów itd.
Owszem, dzieci powinno się wychowywać na dobrych obywateli, na patriotów. Dlatego najlepiej aby ich matki nie angażowały się w żadne protesty obywatelskie. Wtedy takie dzieci wiedzą, że postawa obywatelska wykuwa się tylko przy krupniku, albo u boku ojca. Żadne marsze, pikiety, zapisywanie się do harcerstwa, kółka czy innej organizacji—tylko tatuś może formować polityczne zapatrywania dzieci. Gimnazjaliści mogą roznosić ulotki, ale pod opieką tatusia. Poseł Kukiz swoje pomysły na to, jak wychować dzieci posłanki Muchy opublikował na fejsie zamiast porozmawiać z nią w gabinecie terapeuty, gdzie razem z byłym mężem pani Muchy, księdzem, mediatorem sądowym, terapeutą na pewno wypracowałby odpowiedni model wychowania dla całej rodziny tej zagubionej posłanki. Chamski wpis posła Kukiza szkalował całą rodzinę posłanki, również dzieci, ale cóż. Dobry żart tynfa wart. Każdy wpis można dziś zresetować.
Internet ma wielkie zasługi w krzewieniu trampizmu. Dziś mówisz do kogoś “Jesteś diabłem”, a jutro udajesz, że to tylko dla jaj, dla mocnego szoł poszło na antenie. Przemoc słowna i warcholstwo od kilku lat stało się akceptowalne. Dziś słowa nic nie znaczą. Mężowie stanu, profesorki, księża, dziennikarze jednego dnia obrzucają ludzi łajnem, epitetami, pomówieniami o zdradę, aby po chwili wcisnąć przycisk reset i udawać, że się żartowało. Można zresetować pamięć komputera (choć też nieskutecznie) ale ludzkiej się nie da. Urodziłam się w czasach analogowych. W papierniku nie było nawet pędzelków z magicznym białym płynem, którym można zmazać błąd. Wtedy zanim coś napisałeś—zastanawiałeś się dłuższą chwilę. Każdy z nas, szczególnie media, powinien liczyć się ze słowami. Kobiety nie powinny tolerować braku szacunku skrytego pod płaszczykiem rubasznych dowcipów podłych krętaczy. Mężczyźni bezsilni, podobnie jak psy, stają się agresywni i szarpią za nogawki. Szkoda naszych pończoch. A’ propos pończoch. Nie zawsze, gdy ktoś do nas puszcza oczko, musimy reagować z uśmiechem.

PODYSKUTUJ: