O wymianie dowodu w NL

Nawet nie wiedziałam , że już niedługo kończy się termin ważności mojego dowodu osobistego i mężowskiego także. Nie zapomniał o tym jednak Urząd Miejski , który przysłał nam listy o tym zawiadamiające z informacjami, kiedy i jak można sobie te dowody osobiste tutaj zwane ID- kartami załatwić. Pierwsze to zrobić sobie zdjęcie paszportowe , poszliśmy do sklepu z podarkami i sztuką ( wisiały tam piękne kopie, m.in. „Pocałunek” Gustava , który mi utkwił w pamięci  ) bo tam właśnie blisko od nas robią zdjęcia. Powiem tylko , że wyszliśmy straaaaaaaaaaaasznie ! No trudno, niech tak zostanie.  Zamówiliśmy sobie termin i godzinę przez internet. W piśmie z Urzędu kazali przyjść 10 minut przed czasem, żeby wziąć sobie numerek z automatu. Mąż zawsze chodzi wszędzie wcześniej i tym razem był to błąd, bo numerek można wziąć właśnie 1o lub 9 lub 8  itd. minut przed  wyznaczonym czasem. Musieliśmy więc poczekać , bo przyszliśmy 20 minut za wcześnie. Za to potem poszło szybko. Oboje byliśmy pod jednym numerkiem. Pani  urzędniczka spytała mnie ,czy jakieś dane się zmieniły ,odpowiedziałam , że nie .Mężowi też się nic nie zmieniło. I jeszcze padło pytanie do mnie ,czy w moim dowodzie może być wpisany mąż jako mąż , a jego pani spytała, czy ja u niego w dowodzie mogą być wpisana jako żona. Niektórzy sobie np. nie życzą mieć małżonka w dowodzie – bo w razie zmiany małżonka muszą potem zmieniać dowód ,a jak nie każą wpisywać, to dowód przez 10 lat mimo zmiany męża czy żony jest aktualny. Ja każę wpisywać męża do mojego dowodu jako męża – bo mam wrażenie, że holenderskie nazwisko i podpora w postaci holenderskiego męża czasem pomaga w różnych sytuacjach. Cała formalność trwała bardzo krótko, a dowody do odebrania będa za 5 dni.

Acha i jeszcze koszta – 56 euro od osoby. Dowód trzeba nosić , jakby kiedyś legitymowali i nie miałoby się go przy sobie – kara 90 euro. Ta kara sprawia , że wszyscy noszą dowody przy sobie.

Jedno mogę podkreślić, że nie ma biurokracji, która mnie w Polsce denerwuje.

PODYSKUTUJ: