Otoczeni własnym murem obronnym

Przeczytałam wpis Pawła o „Teatrze ról”. Oprócz wielu innych skojarzeń przyszło mi do glowy coś co często nie daje mi spokoju.

Chodzi mi o to, że wielu ludzi, np. na przystanku, w różnych miejscach otacza się niewidzialnym murem obronnym. Patrzymy na ludzi  i nic o nich nie wiemy. Zawsze żałuję, że nic nie wiem o ludziach, bo to mogą być bardzo ciekawe, wartościowe jednostki.

Chciałabym móc zajrzeć do ” wnętrza” wybranego człowieka, np. stoję na przystanku, patrzę na kogoś i automatycznie  dowiaduję się o czym ten ktoś myśli, jaki jest.

Jest inaczej, ludzie stoją jak kukły, nikt do nikogo nie zagada, unikają wzroku, obudowują się coraz wyższym murem. Wiem, że nie wszyscy mogą być znajomymi lecz tęsknię za tym . Wiem, że każdego dnia umyka nam mnóstwo ciekawych ludzi, robiących ciekawe rzeczy, mających głowy pełne różnych, orginalnych myśli. I nie ma do nich dostępu . Szkoda.

Lubię czasami do kogoś zagadać w kolejce i lubię ludzi zagadujących. Czasem dwie osoby nawiazują rozmowę a reszta z panicznym lękiem w oczach boi się, żeby nie być wciągniętym do rozmowy. Nie lubię ,gdy ludzie otaczają się niewidzialnym murem i stają sie zupełnie niedostępni. Dla mnie jest to smutne. W ten sposób buduje się samotność obustronną. Wnętrze tych zamkniętych ludzi zginie razem z nimi, a mogliby się trochę sobą podzielić, wejśc choć na chwile do innego świata drugiego człowieka. Ale są tak skąpi, że nie chcą nic z siebie dać nawet paru słów, czy przelotnego uśmiechu.

Są ludzie , którzy panicznie boją się pokazać choć cząstkę siebie, a są i tacy, którzy pokazują za dużo np. celebryci w kolorowych magazynach. To też jest złe . Jak zwykle złoty środek jest najlepszy.

W w wielkim zbiorowisku ludzkim można być bardzo samotnym własnie z powodu lęku przed skontaktowaniem sie z kimkolwiek. U wielu ludzi ten lęk narasta. Boją się, że jeśli otworzą usta to się ośmieszą.

Dobrze , że istnieje literatura chociaż dzięki niej można być blisko z drugim człowiekiem pisarką, pisarzem – ich myślami, marzeniam, „wymyśleniami”i wejść w ten inny świat wykreowany przez twórcę.

PODYSKUTUJ: