O tym, jak kogoś zdenerwować, upokorzyć i zabrać nadzieję

Czytalam dzisiaj wypowiedzi kobiet odchudzajacych się. Uderzyło mnie to, że ludzie – znajomi, rodzina a nawet obcy krytykują  tęższe osoby. Dziewczyna pisze: ” Na mój widok kuzynka od razu – wykrzyknęła w sklepie- ale utyłaś”. Te skargi kobiet powtarzają się często. Ja nigdy w życiu nie powiedziałabym czegoś podobnego drugiej osobie. Jakim trzeba być nieczułym człowiekiem, pozbawionym kultury, żeby tak mówić. A jednak jest to zjawisko częste. Ludzie czekają tylko by komuś wbić nóż w plecy, ucieszyć się tym, że się kogoś skompromitowało, sprawiło przykrość , smutek. Jakie to okrutne i sadystyczne, a jakże popularne. Nie mówi się ludziom takich rzeczy – dotyczących ich wyglądu, niepełnosprawności itp.

PODYSKUTUJ: