Urodziny mojej mamy

Dziś są urodziny mojej mamy.

Patrząc na nia rok temu a teraz to lata świetlne lepiej. Przedtem w ogóle  nas nie poznawała. Jej psychika była jak worek luźnych wydarzeń ze sobą niepowiązanych ,o chronologii nie było mowy.

Opowiadałam jej codziennie jej życie i zapamiętywała je od nowa. Teraz już wie.

Pierwszy zawał miał wpływ na niedokrwienie mózgu i zniszczył wszystkie wiadomości. Drugi zawał w grudniu 2015 ponowił zniszczenia. Ale codziennie z nią rozmawiam i powiem Wam, że jest dobrze. Normalnie rozmawia na różne tematy, ma wiedzę z różnych dziedzin. Czasem jednak, niestety, pojawiają się problemy z orientacją przestrzenną i czasem. Ale nie jest z tym tak źle .

Za to źle jest z chodzeniem, przy rolatorze jeszcze jakoś daje radę, ale cały ciężar tak naprawdę utrzymują ręce, bo kręgosłup i biodra są w opłakanym stanie.

Moja koleżanka, która opiekuje się ludźmi starszymi powiedziała mi , że mama może pochodzić jeszcze około pół roku , a potem to już tylko fotel. No zobaczymy.

Mama czuję się cały czas atrakcyjna i silna. Jest zadbana, ładnie uczesana. Uśmiechają się do niej starsi panowie z rolatorami, którzy też spaceruja o naszej porze. Miłe to :)

PODYSKUTUJ: