Koszmary

Dzisiaj ja w zastępswie męża poszłam po za zakupy – z wózeczkiem, bo nie chcę dźwigać cieżarów. Mama leży, mąż leży, ja robię wszystko za wszystkich i dla wszystkich. Podaj , przynieś, pozamiataj, ugotuj, upierz, posprzątaj – coś w tym rodzaju.

Wczoraj oglądałam wykłady pana Zięby i jeżeli  jest jak on mówi to jesteśmy źle leczeni i chyba to prawda.

Moja mama była cztery lata leczona na opuchnięte nogi maściam ,tabletkami tylko nie tymi co trzeba a okazalo się, że wszystko to było od serca. Dostała zawału serca, organizm sam rozwalił co trzeba i – obrzek z nóg sam zniknął.

Lekarz usiłuje mi na siłę wcisnąć leki na cholesterol , o których wiadomo, że są bardzo szkodliwe. Właśnie naukowcy wykazują, że to błąd a lekarze robią swoje – zapóźnieni totalnie , trują nas dalej.

Wariacki świat nikomu nie można zaufać nawet lekarzowi.

Moja znajoma leczyła się na raka gruczołów chłonnych, dawano jej tyle chemi , że jeszcze trochę dodatkowo musiano by dać jej nowa wątrobę, tak ta chemia truła. Dziewczyna zrezygnowała z chemii, zaczęła uprawiać sport, je zdrową żywność i co  się okazało ? Wyniki poprawiły się i do tego jeszcze zaszła w ciażę. Takie nieprawdopodobne sytuacje się zdarzają.

Czuję się źle w tym świecie , w którym nie ma żadnej pewności, ogólnie rzecz biorąc co do niczego nie ma pewności. Chaos i niepewność to to co nas otacza.

I jeszcze te nienormalne zmiany klimatu. W Holandii temperatury cały czas sa dobre, około 22-24 stopni plus chłodny wietrzyk. Rodzina z Polski mówi mi o okropnych  upalach, wysychaniu wody, oszczędzaniu prądu, zresztą widzę to w telewizji. Strasznie jest, niech wreszcie przyjdzie jakaś normalna pogoda.

Rolnicy i sadownicy napracowali się a tu ich plony wysychają. Koszmar.

Ostatnio wiele się mówi o 60-letniej matce bliźniakow. Przeraża mnie reakcja ludzi – tyle nienawiści do tej kobiety. Przecież Państwo i Kościół każą się rozmnażać – kobieta posłuchała i teraz ma za swoje.Nikt nie chce pomóc. Ludzie mają jej chyba za złe, że w porę nie zabiła dzieci – tyle obłudy . Też koszmar.

PODYSKUTUJ: