Zmagania z demencją

Zmagania z demencją bliskiej osoby. Osoba oddala się, żyje swoim życiem , pomagasz jej – ale w jej mniemaniu stajesz sie jej największym wrogiem.

Przecież ona wie sama, ona wszystko pamięta , ona sobie sama poradzi, twierdzi, że żejdzie po schodach, że pójdzie do sklepu – a to ją tylko jej marzenia , w które wierzy . Gdy zaprzeczam, mówi mi , że dlaczego zabieram jej marzenia. Kurczę, jak ja się podle czuję. Ona chce jechać do domu , zatrzymuję ją i dlatego jestem największym wrogiem. Trzeba potakiwać. Widocznie w tej chorobie trzeba potakiwać i zgadzać  się z każdym słowem chorej osoby , która uważa , że jest zdrowa , że sobie poradzi, ale jak mam to zrobić , żeby ona poczuła się szczęśliwa.

Czasem boję się, że ona mnie zniszczy . Po operacji raka miałam mieć spokój i to o mnie powinno się dbać a jest wszystko odwrotnie, nie mam czasu dla siebie. Nie mam kiedy i jak odpoczywać , nigdzie nie wyjeżdżam , bo muszę opiekować sie nią.  Najlepsze jest to, że ona nie chce żadnej opieki i do tego obraża sie na mnie . Dziś nawet nie chce na mnie patrzeć, jak mnie to boli, przecież tak się staram , a tylko mam z tego kłopoty, niewdzięczność. Nigdy nie myślałam nawet, że kiedyś będę musiała przeżywać coś tak okropnego.

Teraz rozumiem co to znaczy mieć w domu osobę chorą na demencję. Nie umieć się pośmiac jej mylenia faktow, znajomi tak robia ,śmieją sie z tego co demencyjni powiedza a ja nie umieć. To jest straszne ,nie wiem jak ja to przeżyję ,a przecież to dopiero rok, co będzie dalej, przecież w tej chorobie może być już tylko gorzej , jak ja sobie poradzę. Osoby , które powinno wziąc cześć odpowiedzialnosci – nie pomagają mi. Zasłaniają się swoimi kłopotami. Któż nie ma kłopotów, ale dlaczego ja muszę mieć ich podwójną ilość.

PODYSKUTUJ: