Seks w domu opieki

Właśnie czytałam tekst o seksie w hospicjum i przypomniałam sobie holenderski reportaż z domu opieki, gdzie leżą osoby mocno pokrzywdzone przez los, schorowane, ale nie pozbawione ludzkich potrzeb i namietności. Była to opowieść o kobiecie psycholog, która daje siebie chorym mężczyznom. Kobieta ta zbiera zamówienia z domów opieki i idzie z wizyta – tak jak fizjoterapeuta i psycholog zarazem. Nie robi tego całkiem bezinteresownie , bo bierze opłate 50 euro za wizytę. Opowiedziała jaka jej praca jest ważna dla chorych jak stara się im dać trochę szczęścia. Na ogół nigdy sie o tym nie mówi, bo przecież kaleka nie ma takich potrzeb – otóż ma ,zwłaszcza ludzie , którzy nie mogą sie poruszać ,chodzić, wychodzic do normalnego świata i nigdy już nie wyjda normalnie na ulice ,do sklepu ,do kina , nigdzie.

Ta pani, bierze zę sobą na wizyty fotografkę po Akademii Sztuk Pięknych – ta robi zdjęcia w trakcie seksu.  Kobiety te zamierzają wspólnie otworzyć wystawę, a ponadto pani psycholog pisze pracę na temat seksu z nieuleczalnie chorymi . Czy krytykować ją i tych ludzi ? Na pierwszy rzut oka to normalna prostytucja z chorymi, czasem bardzo źle wyglądającymi .  Ale z drugiej strony  – jest to jedyna możliwość  seksu dla tych ludzi. Chyba niewiele kobiet – prostytutek zgodziłoby się na taki seks. Zaskoczyło mnie , że ta pani udzielała wywiadu siedząc nago na partnerze. Pierwszy raz w życiu widziałam coś takiego.Wydaje mi się ,ze ona po prostu , znalazła swoją niszę zarobkową i łączy  to co jest dla niej przyjemne z pożytecznym a może raczej pożyteczne z małoprzyjemnym.

PODYSKUTUJ: