Felieton „Niewdzięczne dzieci”

Niewdzięczne dzieci

Był sobie dobry ojciec sześciorga dzieci – pięciu synów i jednej córki. Ojciec miał prywatny zakładzik, pracowali w nim synowie. Nie byli uczciwi. Nie wszyskie pieniądze ze sprzedaży produktów trafiały do firmy, wiekszość do ich kieszeni. Ojciec zestarzał  się i owdowiał.Synowie postanowili pozbyć się starszego człowieka i wywieźli go do córki, nawiasem mówiąc córka nie miała korzyści z firmy ojca. Wkrótce synowie zapomnieli, że mają ojca i rozgrabili jego majątek.Kiedyś obiecali, że co miesiąc będą przysyłać pieniądze na ojca lecz „zapomnieli”  o tym.

Mąż córki nie był zachwycony, że do ich małego mieszkanka wprowadzono  ojca. Mężczyzna był dobry i spokojny, jednak miał początki demencji i zapominał. Tak upłynęło wiele lat. Synowie na wszelki wypadek się nie odzywali, żeby nie dawać ojcu pieniędzy, ani jakiejkolwiek pomocy. Sytuacja córki była nie do pozazdroszczenia, małe mieszkanie, niewiele pieniędzy. Mąż zaczął zaglądać do kieliszka. Zaczęły się awantury. W domu było też małe dziecko. Patrzyło na to wszystko wielkimi oczami.Mąż zmuszał żonę, żeby oddać ojca do domu opieki, choć ojciec jeszcze nie był w takim stanie, być zamieszkać w tego typu instytucji.  Przyszedł   dzień, w którym ojciec umarł. Problemy się rozwiazały.Przykre to, że dopiero śmierć rozwiązała problemy. Wywieziono ciało do miejscowości, z której pochodził ojciec. Na pogrzebie zjawili się wszyscy bracia z żonami i dziećmi. Mówili siostrze o tym, jakie mieli ciężkie warunki finansowe, że dlatego nie mogli płacić na ojca. Nie było tego po nich widać. Świetnie ubrani, ładne samochody, wille.

No właśnie zawsze na wszystko im starczało, ale nigdy nie starczało na ojca.Ojciec był zbędnym balastem, którego należało się pozbyć.Oni o wdzięczności zapomnieli. Zwalili wszystko na jedyną siostrę, bo wiedzieli, że ona ma dobre serce.

Bywa tak, że im więcej dzieci tym bardziej odpowiedzialność się rozmywa.Gdy jest jedno dziecko wiadomo,ono będzie opiekować się rodzicem, ale, gdy jest ich więcej wchodzi w grę „spychologia stosowana”. I powiedzcie mi, czy tak nie jest w wielu rodzinach ?
autor: Iwona Miżyńska van Eck
Felieton ten będzie wydany wraz z innymi w książce z felietonami,  ale to niespodzianka :)
PODYSKUTUJ: