Jestem na szczycie

Jestem na szczycie

————————-

Moje miejsce to szczyt.

Widok z mego wieżowca rozciąga się na CITY,

Jestem tu panem, nikt mi nie podskoczy.

Cała firma kręci się tak jak ja tego chcę.

Od głowy po czubki stóp jestem ważny, najważniejszy.

Moje oczy pilnie obserwują komputery –

wahania i wzrosty akcji to coś dla mnie.

Moje wylakierowane, wypielęgnowane paznokcie

rozdarły już niejednego.

Czarny garnitur, biały kołnierzyk i eleganckie buty z wężowej skórki

to moje znaki rozpoznawcze.

Rozgniatam inne firmy swoimi szponami

i zjadam je na śniadanie rozgryzając pracowników.

Wielkie moce stworzyły mnie i moją aurę,

dopilnowały żebym był doskonały

Teraz ja władam mocami – grabię, gnębię, wykorzystuję.

Niszczę kogo chcę dla zysku i dla zabawy.

Działam metodycznie i systematycznie.

To miasto obraca się wokól mojej osi.

Sadystycznie manipuluję słabszymi,

obrywam im skrzydełka optymizmu,

najpierw dając nadzieję, a potem zrzucam ich

z wieżowca ich marzeń.

Wiem, że działam poza prawem, ale tak już jest –

głupi słuchają praw i kodeksów,

madrzy to wykorzystują.

Tak jest od wieków i tak musi być.

Jestem kontynuatorem linii nadludzi

szerzących przemoc i zagładę

i zrobię wszystko, żeby to się nie zmieniło.

———–

autor: Iwona Miżyńska van Eck – 16.01.2020

PODYSKUTUJ: