Portret mój

Patrząc na mój portret namalowany kilka lat temu pomyślałam sobie :

:Portret mój

W ramach portretu jest mi za ciasno,
dawno zniknęły tamte myśli i marzenia,
pędzel zamknął je w plamkach farby,
poglądy są gdzieś w kolorach schowane.
Doszukuję się uczuć i wrażeń.
Już się do nich nie dostanę.
Pamiętam kłótnie z malarzem,
nie podobał mi się ten portret
Powiedział, że dorosnę do niego
za dwadzieścia lat.
Ciągle czekam,
żeby odkryć tajemnicę.
Ciekawe, jaka będzie jego przyszłość,
obrazy żyją kilkaset lat.
Może chociaż nasze cielesne powłoki przetrwają
na płótnach
i popatrzą na przyszłość za nas.
A może duch portretu
opowie mi kiedyś,
jak wygląda nowy świat.
Magia sztuki przecież działa.
A na świecie dzieją się rzeczy,
o których nawet się filozofom nie śniło.

autor: Iwona Miżyńska van Eck – 13.07.2017

PODYSKUTUJ: