przerwany Festiwal w Almere

A u nas w Holandii dziś gorąco, temperatury tropikalne. Za oknem festiwal multi-kulti. Zamęczają swoją muzyką już od godziny 12.00, a będą jeszcze grać do 24.00 . Na szczęście w tym roku jest ciszej niż w latach poprzednich. Na ulicy to samo co zawsze, pełno ludzi z różnych stron świata. Na początku te inne kultury robiły na mnie wrażenie teraz wcale. Do wszystkiego można się przyzwyczaić. Nawet nie zeszłam na dół obejrzeć, dom cały wypełniony muzyką, najlepsze melodie hiszpańskie i amerykańskie.
Właśnie przed paroma minutami zaczęła się straszna burza. Rąbnęło tak, że myślałam, że to atak terrorystyczny, na szczęście to tylko burza, ale dla festiwalu i tak niedobrze, bo chyba go przerwą z powodu deszczu i burzy. Po strasznym uderzeniu pioruna większość publiki rozbiegła się. Może najwytrwalsi doczekają się kilku fajnych utworów, które miały być przed godziną 24.

PODYSKUTUJ: